Niedzielne kazanie   
XXVI Niedziela Zwykła, rok B 30 września 2018 r.
Dodano dnia 30.09.2018 09:31
Lb 11,25-29; Jk 5,1-6; Mk 9,38-43.45.47-48
______________________________________

Dobro ma jedno źródło

Młody i bogaty mężczyzna zapytał dobrego nauczyciela o życie po śmierci. Nauczyciel odpowiedział, że dobry jest tylko Bóg i On sam już powiedział co trzeba czynić, aby osiągnąć stan szczęścia po śmierci. Jest to zwarte po prostu w przykazaniach (por. Mk 10,18nn). Dziesięć słów to dobroć Boga prowadząca do nieba. W dialogu bogatego z Jezusem zawarte jest również wezwanie, aby właśnie w Chrystusie widzieć Dobrego Boga, prawdziwy wzorzec i miarę dobroci, który chodzi po tej ziemi, patrzy z miłością na wszystkich oraz swoimi rękami czyni dobro. Młody i bogaty człowiek choć miał dobre intencje i nie tylko miał okazję widzieć dobrego Boga w Jezusie, ale i doświadczył Jego „spojrzenia z miłością" (Mk 10,21) - nie poszedł za Nim, aby patrzeć i działać jak On.
Jezus jest pierwszym w czynieniu dobra, „pierworodnym wszelkiego stworzenia" (Kol 1,15). Będąc dobrym stał się również „sługą i ostatnim ze wszystkich" (Mk 9,35). W ten sposób, każdy jest objęty Jego dobrocią. Ponieważ „jedna dobroć Boża w rozmaity sposób rozlewa się realnie w stworzeniach..." (Lumen Gentium, p. 62), tak samo wszyscy ludzie, w różny sposób, mają udział w rozlewaniu się w świecie dobroci, której źródłem jest Bóg. Jezus, uczniom zazdrosnym o dobro uczynione przez człowieka, który nie był formalnie Jego uczniem, a ich towarzyszem, uświadamia, że nawet podanie jednego kubka wody nie zostanie bez nagrody Boga (Mk 9,41). 
Nie było łatwo apostołom zaakceptować fakt, że jakiś człowiek w Imię Jezusa wyrzucał demony, choć uczniom Jezusa wcześniej to się nie udało (Mk 9, 14-29). Apostołowie zabraniali mu używać władzy Jezusa. Jezus zaś mówi wprost: „nie zabraniajcie mu" (Mk 9,39). Egzorcyzm był wielkim dobrem, bo uwolnieniem człowieka z największej niewoli jaką można sobie wyobrazić. Jeśli kubek wody podany spragnionemu uczniowi Jezusa będzie na końcu czasów nagrodzony, cóż dopiero uwolnienie człowieka od Złego?
Uczniowie nie powinni zabraniać czynić dobra, nie powinni być zazdrośni o dobro czynione w Imię Jezusa, ale dbać o to, aby czyniąc sami dobro, powołując się na przynależność do Chrystusa nie gorszyć innych, aby w czynieniu dobra nikt nie potykał się o zły przykład, zgorszenie, zły przykład życia w dwuznaczności. Łatwo może się to stać powodem rozumienia dobra na swój sposób. Zgorszenie to spowodowanie zakłócenia w nauce, poznawaniu i drodze czynienia dobra.
Gorszyciel jest jak kamień, który przewraca i rani idących dobrą drogą, jak uderzenie miecza odcinające rękę niosącą kubek wody spragnionemu, jak okno przez które wchodzi ciemność i ogrania widzących, mających ręce, nogi, oczy, aby czynić dobro, a nie uczyć się zła. Jeśli egzorcysta, którego błędnie napominali apostołowie, czynił dobro w Imię Jezusa to miał oczy, które rozróżniały dobro od zła właściwie, to dlatego zapewne, ze niejeden raz musiał je sobie „wyłupać", to znaczy nie chciał się świadomie czynić uczniem złych widowisk i pokus. Jeżeli wiedział jak chodzić po tym świecie i dotarł do potrzebującego, to wiele razy nogi swoje „odcinał" od złych dróg, których na pewno nie mało było kiedyś i jest dzisiaj. Jeżeli wiedział jak przygarnąć opętanego, to na pewno nie jeden raz „odcinał" swoje ręce od uścisków ze złem.
Jozue - od młodości uczeń Mojżesza - zareagował zazdrośnie i prosił, aby Mojżesz zakazał prorokowania czyli służenia darem duchowym tym, którzy nie przyszli na spotkanie modlitewne w namiocie (Lb 11,25-29). Może bardziej związał się z Mojżeszem niż z dobrem i Jego Źródłem? Stał się skąpcem, bo był zbyt bogaty, będąc tak blisko przyjaciela Boga, a nie samego Boga. Podobny mechanizm obserwujemy wtedy kiedy zaczynamy mieć coraz więcej rzeczy materialnych. Św. Jakub ostrzega, aby w czasach w których żyjemy, a są to czasy ostateczne, dni ostatnie, nie gromadzić bogactw (Jk 5,1-6). Przygotowujemy się na spotkanie, staniemy niebawem do rozliczenia się z uczynionego dobra a nie po to, by wykazać się wysokością konta. Jezus w ostatnich dniach, ginącym z głodu i pragnienia, przyniósł Pokarm i Napój, i podał Go z miłością swoimi rękami. 
Andrzej Prugar OFMConv

Otwierany 66 razy Źródło: katolik.pl Autor: Andrzej Prugar OFMConv
Ocena   
  Zarejestruj / zaloguj się, aby oceniać
Komentarze   
Do tej pory nikt nie komentował
Twój komentarz   


Logowanie
Login
Hasło
Zakładanie konta
Wyróżnione teksty
Galeria naszego kościoła