Niedzielne kazanie   
XXVI Niedziela Zwykła, rok A 1 października 2017 r.
Dodano dnia 01.10.2017 09:44

Ez 18,25-28; Flp 2, 1-11; Mt 21,28-32

______________________________________

Moralność zwierząt a wiara

Holenderski uczony de Waal zajmował się badaniem szympansów karłowatych, które żyją tylko w jednym rejonie Afryki, na południe od rzeki Kongo. (za M. Rotkiewicz) Małpy te żyją w stadach i panuje w nich matriarchat, samice choć słabsze fizycznie od samców mają głos decydujący dzięki swoistej dyplomacji. Dzięki swym badaniom de Waal dochodzi do pewnych wniosków dotyczących moralności. Zauważa, że moralność podobna jest do matrioszki (czyli rosyjskich lalek). Najmniejsza z nich to te zachowania które pojawiają się w stadzie w stosunku do nowo narodzonych osobników. 
W sposób naturalny wywołują one chęć opiekowania się nimi. Drugą lalką to zdolność empatii. Gdy jakiś osobnik, na skutek przegranej rywalizacji z innym, jest smutny, inne osobniki podchodzą do niego i go pocieszają. Poza tym zdarza się ten gatunek szympansów potrafi się opiekować zwierzętami które nie pochodzą z jego gatunku np: małym ptaszkiem który wypadł z gniazda. Trzecia matrioszka jest specyficzna tylko dla ludzi. Tylko człowiek posiada umiejętność tworzenia takich pojęć jak sprawiedliwość, czy dobro wspólne, gdyż wymaga to bardziej złożonych funkcji mózgu. Z tych obserwacji de Waal wyciąga wniosek, że moralność jest bardziej pierwotna niż religia. Najpierw powstała moralność a później dopiero powstało pojęcie Boga, który był potrzebny do tego aby stać na straży moralności, jako surowy sędzia.
De Wall określa siebie jako agnostyka, który twierdzi, że Boga raczej nie ma. Mimo takiego samookreślenia uważa, że prawie wszystkie znaczące dzieła sztuki powstały na skutek inspiracji religijnej. Wprawdzie dzisiejsze społeczeństwo jest zlaicyzowane, jednakże jest to eksperyment którego skutków trudno przewidzieć.
Czy moralność pojawia się przed religią, która jawi się jako gwarancja przestrzegania moralności, trudno jednoznacznie ocenić. Wydaje się, że świadomość moralna pojawia się wraz ze świadomością sacrum, czyli świadomością religijną. Z drugiej strony gdy Bóg daje Mojżeszowi dwie kamienne tablice z dziesięcioma przykazaniami, wcale nie znaczy, że dopiero z tych tablic ludzie dowiedzieli się, że zabijanie, kradzież, cudzołóstwo, kłamstwo są złe. Ks. prof. Helmut Juros SDS zauważa, że przykazania były znane przed tym wydarzeniem. Przekazanie tablic Mojżeszowi miała uświadomić ludziom, że na straży przestrzegania przykazań stoi Bóg.
Jednakże nie można zredukować Boga do funkcji strażnika moralności, który za dobre wynagradza a za złe karze. Chrześcijanie widzą w Bogu miłosiernego Ojca, który wychodzi na przeciw zagubionego człowieka. Mocna słowa Jezusa z Ewangelii św. Mateusz: "Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego" (Mt 21,31) z jednej strony pokazują Boga który sądzi, ale nie sądzi tak jak ludzie. Przecież celnicy i nierządnice są grupą, która przekracza prawo moralne, a Chrystus ich wystawia na piedestał jako tych, którzy pierwsi wejdą do Królestwa Bożego. Zgodnie z teorią de Waal, Chrystus powinien stanąć w obronie moralności i potępić celników i nierządnice. Dlaczego tak nie robi? Chrystus ukazuje, że religijni faryzeusze, bardziej łamią prawo Boże, przykazanie miłości, niż ci którzy przez społeczeństwo są potępieni.
Chrystus nie tyle broni tych którzy źle czynią ile chce pokazać, że istnieje duchowy wymiar człowieka niewidoczny z zewnątrz. Celnicy i nierządnice jeżeli nie żyją w zakłamaniu wewnętrznym mają możliwość zmiany swego życia, czyli nawrócenia. Natomiast człowiek, który na zewnątrz wydaje się bez zarzutu, we wnętrzu może być zakłamany. Ludzie często nie widzą swoich wad i uchybień bo okłamują samych siebie. Z tego bierze się duży stopień samozadowolenia. Skoro nie widzi się swoich wad nie ma się z czego poprawić. Nikogo nie zabiłem, nikogo nie okradłem itd. starczy. Ale czy dostatecznie kochałem, czy potrafię kochać Boga i bliźniego? Takie pytania się nie pojawiają. Natomiast takie pytanie pojawia się u człowieka który jest świadom swoich słabości i wad. 
Czy zwierzęta potrzebują nawrócenia? Pytanie absurdalne, a człowiek każdy tak. To jest istotna różnica między moralnością zwierząt i ludzi.
Rafał Masarczyk SDS

Otwierany 150 razy Źródło: katolik.pl Autor: Rafał Masarczyk SDS
Ocena   
  Zarejestruj / zaloguj się, aby oceniać
Komentarze   
Do tej pory nikt nie komentował
Twój komentarz   


Logowanie
Login
Hasło
Zakładanie konta
Wyróżnione teksty
Galeria naszego kościoła