Niedzielne kazanie   
XIII Niedziela Zwykła, rok C
Dodano dnia 26.06.2022 10:11

 

1 Krl 19,16.19-21; Ga 5,1.13-18; Lk 9,51-62

 

Pójdź za mną...

 

 

 

 

 

Jakże twarde ale i jak ważne są słowa dzisiejszej Ewangelii. Słowa stanowcze i wymagające. Słowa o powołaniu bez kompromisów...

 

I wydawać by się mogło, że ten przeczytany przed chwilą fragment Ewangelii odnosi się tylko do tych, którzy tak z urzędu są powołani i mają głosić Słowo Boże, a więc do biskupów, kapłanów, zakonników, misjonarzy. Ale czy tak jest naprawdę? Czy ty droga siostro, drogi bracie możesz powiedzieć ze spokojem, że te słowa przed chwilą usłyszane w żaden sposób ciebie nie dotyczą? Że są tylko jakąś relacją o powołaniu, która nie ma żadnego wpływu na twoje życie, nie ma żadnego przełożenia na twoje postępowanie, że Chrystus przez te słowa niczego od ciebie nie wymaga. Czy możesz tak z czystym sumieniem powiedzieć? Przecież Ewangelia skierowana jest do wszystkich ludzi; do każdego bez wyjątku człowieka, a więc także i do ciebie; skierowana jest w całości, a więc także i ten przeczytany przed chwilą fragment odnosi się do ciebie. Bo i ty droga siostro, drogi bracie jesteś powołany, aby głosić Ewangelię. Kiedy Jezus powiedział „Pójdź za mną", to nie było tylko jakieś pobożne życzenie, jakaś mało zobowiązująca prośba. To był wyraźny nakaz. Dlatego i ty droga siostro, drogi bracie jesteś powołany, i ty masz głosić Ewangelię. Może nie koniecznie słowem, nie koniecznie tu z tej ambony, ale przede wszystkim poprzez przykład własnego życia. Życia zgodnego z Ewangelią, życia w którym można bez trudu odnaleźć obecność Boga.

 

I właśnie dzisiaj, kiedy Jezus kieruje do nas słowo o powołaniu możemy dokonać pewnego rodzaju rewizji naszego ewangelicznego życia, wychodząc od trzech odpowiedzi danych przez Jezusa trzem ludziom.

 

„Lisy mają nory, a ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn człowieczy nie ma miejsca, gdzie by mógł głowę położyć..." Myślę, że w życiu każdego z nas był taki dzień kiedy z miłością wołaliśmy: „Pójdę za Tobą wszędzie". Ale życie robi swoje: zaczyna nas wiązać. Iluż uczniów Chrystusa zgnuśniałe z powodu komfortu? Ilu chrześcijan nie może zdecydować się żyć Ewangelią, ponieważ wymagałoby to wyrzeczeń a przede wszystkim niepewności. Chrystus pokazuje nam dzisiaj, jak bardzo - że za bardzo - jesteśmy w naszym życiu przywiązani do przedmiotów, zabezpieczeń, że to nas ogranicza. Warto tu zauważyć jedną prawidłowość: człowiek pragnie wartości materialnych, ale - kiedy je już posiądzie - nudzą go, męczą, człowiek dławi się nimi.

 

„Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże" Kto to jest „umarły" w tym zdaniu? Ten, który nie chce głosić życia i nie idzie za Jezusem. Umarły wśród żywych pozostaje wśród umarłych. Na żywych trzeba patrzeć jak na umarłych, a na umarłych jak na żywych.

 

„Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego". Pługów w życiu jest wiele, a życie krótkie. Trzeba więc wybrać tylko jeden pług. Po wyborze należy przyłożyć rękę i serce do wybranego pługa i nie oglądać się za siebie. Lecz przychodzi pokusa. Wydaje nam się, że przy innym pługu jest łatwiej, piękniej, że tam więcej można zrobić. A Chrystus przestrzega: „Kto przykłada...". Jezus więc nie tylko uczy co należy opuścić, ale także dokąd trzeba się zwrócić. Zapomniał chyba o tym współczesny człowiek. W świetle tego słowa trzeba nam dziś zrewidować swoje życie, nasze powołanie, czy czasem nie mamy pokusy porzucić, zmienić swojego pługa.

 

„Pójdź za mną". Pan zawsze powołuje. Powołuje i w tej chwili Ciebie. Jego powołanie jest żądaniem. Powołując, żąda odejścia od kogoś lub czegoś. Za kilka chwil na ołtarzu znów Chrystus będzie obecny wśród nas pod postaciami chleba i wina. Tu u stóp tego ołtarza będziesz mógł spotkać się z Nim, obecnym w Eucharystii. Będziesz mógł przyjąć Go do swego serca, do swego życia, bo On chce cię umacniać, chce dodawać ci sił, abyś pozostał przy swym życiowym pługu. Abyś wychodząc z tego kościoła nie zapominał o Nim na czas następnego tygodnia, ale byś żył nim na co dzień. Byś niósł Go ludziom, których w ciągu tego tygodnia będziesz spotykać, by poprzez ciebie oni mogli samego Boga poznać i doświadczyć Jego miłości. Dlatego nie wahaj się. Odpowiedz na Jezusowe „Pójdź za mną", zostaw umarłym grzebanie ich umarłych a ty idź i głoś Królestwo Boże. Taka okazja może się już nigdy nie powtórzyć.

 

 

ks. Rafał Chwałkowski SDS

 

 

Otwierany 182 razy Źródło: katolik.pl Autor: Ks. Rafał Chwałkowski SDS
Ocena   
  Zarejestruj / zaloguj się, aby oceniać
Komentarze   
Do tej pory nikt nie komentował
Twój komentarz   


Logowanie
Login
Hasło
Zakładanie konta
Wyróżnione teksty
Galeria naszego kościoła