Niedzielne kazanie   
VIII Niedziela Zwykła, rok A 26 lutego 2017 r.
Dodano dnia 25.02.2017 21:49

Iz 49,14-15; 1 Kor 4,1-5; Mt 6,24-34

______________________________________

Peleryna dobrobytu


W dzisiejszej Ewangelii Jezus mówi: "Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie?" (Mt 6,25) i dalej "Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane." (Mt 6, 32 - 33) Słowa Jezusa wskazują na dwie sprawy, na problem Opatrzności Bożej i na problem naszego stosunku do rzeczy materialnych.

Zwolennicy nurtu New Age uważają, że każdy człowiek na ziemi może otrzymać wszystkie dobra materialnej jakich zapragnie, byleby tylko myślał o nich w sposób pozytywny. Jeżeli potrzebujemy pieniędzy to starczy, że będziemy wierzyli, że je otrzymamy i tak się stanie. Nie możemy jednak w to wątpić, pojawiające się wątpliwości przeszkadzają siłom wszechświata dać nam to czego pragniemy. Starczy zastosować odpowiednie techniki medytacyjne, a zaspokoimy każde nasze pragnienie. Sprawią to siły przyciągania wszechświata. Pozytywne myślenie o jakimś dobru jest jak magnez który je do nas przyciąga, negatywne myśli, czyli wątpliwości odpychają od nas te upragnione dobra. Liczne książki prezentujące tego typu poglądy dają przykłady ludzi, którzy zdobyli majątek, dlatego, że pozytywnie myśleli.

Słowa Jezusa: "Nie troszczcie się zbytnio." jakby potwierdzały teorię New Age, zresztą ruch ten powołuje się często na Ewangelię. Wezwanie Chrystusa dotyczy pozbycia się negatywnych myśli, niepotrzebnego zmartwienia, jednak w zupełnie innym duchu niż czyni to New Age. Chrystus mówi, by nie martwić się zbytnio, czyli za bardzo. Dla chrześcijanina byt materialny jest ważny, ale powinien mieć do niego odpowiedni dystans. Ładnie ujął to Richars Baxler, angielski purytański kaznodzieja, stwierdzając, że troski i zabiegi o dobra doczesne, powinny spoczywać na ramionach niczym lekka peleryna, którą w każdym momencie można z siebie zrzucić. Najbardziej ze wszystkiego należy się wystrzegać, by nie zmieniły się bez naszej wiedzy i woli, w ciasną stalową zbroję, która nas krępuje i zniewala.

W dzisiejszych czasach chociaż mamy demokrację, która zakłada równość obywateli, powstała nowa hierarchia społeczna. Na jej szczycie znajdują się ci, którzy wymyślają jakieś przedmioty, technologie, usługi. Niżej stoją ci, którzy potrafią pomysł zmaterializować. Poniżej nich ci, którzy potrafią stworzyć nabywców nowego dobra, czyli stworzyć konsumentów, nie chodzi więc o znalezienie konsumentów, ale o ich tworzenie. Należy więc wmówić ludziom, że bez tego dobra, produktu, usługi nie mogą żyć, bo będą gorsi od innych. Życie ich będzie nie takie jakie być powinno. Na dole drabiny znajduje się konsument. Nowa hierarchia różni się od dotychczasowych, dawniej jak ktoś był szlachcicem to nie mógł być zarazem chłopem lub mieszczaninem. Dzisiaj należąc do jednej z wyższych warstw, jest się zarazem konsumentem. Dlatego dzisiejsze społeczeństwa nazywa się społeczeństwami konsumpcyjnymi. Nabywamy często nie dlatego, że coś potrzebujemy, ale tylko po to by być na bieżąco z modą i nie odstawać od innych pod tym względem. Posiadanie różnych nowoczesnych przedmiotów daje nam poczucie wartości.

Dzisiejsze społeczeństwo możemy więc podzielić jeszcze inaczej, na konsumentów i wykluczonych. Do drugiej grupy należą ci, których nie stać na kupowanie pewnych rzeczy i usług. Niewątpliwie do tej grupy należą ci, którzy nie mają pracy i muszą lub chcą żyć z zasiłków socjalnych, oraz tych, których dochody są zbyt niskie by stać się pełnowartościowym konsumentem.

Słowa Jezusa z cytowanej Ewangelii skierowane są do jednych jak i do drugich, czyli do konsumentów i wykluczonych. Wartość życia ludzkiego nie zależy od tego co się je lub pije, ale od wysiłku budowania Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwość. Wtedy jak mówi Chrystus wszystko inne będzie nam dane, czyli Bóg pomoże nam także w naszych problemach materialnych. Trzeba tylko zaprosić go do swojego życia.

Rafał Masarczyk SDS

Otwierany 410 razy Źródło: katolik.pl Autor: Rafał Masarczyk SDS
Ocena   
  Zarejestruj / zaloguj się, aby oceniać
Komentarze   
Do tej pory nikt nie komentował
Twój komentarz   


Logowanie
Login
Hasło
Zakładanie konta
Wyróżnione teksty
Galeria naszego kościoła