Niedzielne kazanie   
Niedziela Miłosierdzia, rok B 8 kwietnia 2018 r.
Dodano dnia 08.04.2018 09:11

Dz 10,34.37-43; Kol 3,1-4; J 20,1-9
______________________________________

Zrozumieć, by wybaczyć

W dzisiejszą niedzielę miłosierdzia Bożego posłużę się tekstem jednego z Francuskich filozofów współczesnych A. Comte-Sponville pt. „Mały traktat o wielkich cnotach". Można u niego znaleźć fragment poświęcony miłosierdziu. Filozof zadaje pytanie, czy miłosierdzie jest zapomnieniem doznanych krzywd? Odpowiada na nie w sposób przeczący, gdyż wielkich krzywd nie da się zapomnieć, a nawet nie należy. Wielkich zbrodni drugiej wojny światowej nie można zapomnieć ze względu na ich ofiary. Spinoza (filozof) kiedyś został ugodzony nożem i po tym wydarzeniu do końca życia nosił przedziurawiony kubrak, żeby nie zapomnieć, choć wybaczył swojemu prześladowcy. Miłosierdzie bowiem polega na braku nienawiści. Wobec pewnych wydarzeń w naszym życiu jest to jedna z najtrudniejszych cnót, trudno sobie bowiem poradzić z negatywnymi emocjami.
Współczucie jest tym co może pomóc nam wybaczyć, kiedy widzimy naszego krzywdziciela, że dotknęło go cierpienie, wtedy łatwiej mu wybaczyć. Kiedy ktoś coś ukradł lub o czymś zapomniał to łatwo mu wybaczyć bo możemy sobie pomyśleć, że i takie rzeczy kiedyś nam się przytrafiły. Jednakże gdy spotykamy się z faktem, że ktoś komuś wyrządził jakąś wielką krzywdę np.: zgwałcił, to identyfikowanie się ze sprawcą czynu nie wchodzi już w rachubę.
Postawa współczucia nie wystarczy by być miłosiernym. Przejdźmy z kolei do miłości: „Póki się przebacza, póki się kocha." Jednakże, gdzie jest miłość tam nie ma miłosierdzia, miłość stoi ponad wszelką możliwą obrazą, ponad wszelkim możliwym przewinieniem. Zgodnie z poglądami francuskiego filozofa rodzice nie mają co wybaczać dzieciom bo je kochają, natomiast dzieci mają co wybaczać rodzicom, ich nadmiar miłości i egoizmu, nadmiar miłości i głupoty, nadmiar lęku i nieszczęścia, lub niedostatek miłości. O. Wildea powiedział kiedyś: „Dzieci z początku kochają swoich rodziców; gdy są starsze sądzą ich; czasem im wybaczają."
Przytoczone poglądy Francuza nie do końca są do zaakceptowania, bo jest nieprawdą, że miłość niweluje konieczność przebaczania ze strony rodziców, dzieci przecież dość często robią to co się rodzicom nie podoba, lub co jest złe, a co wymaga przebaczenie. Niewątpliwie miłość rodzicielska nieraz pomaga wybaczyć, choć w innych przypadkach, gdy dochodzi do zranienia tej rodzicielskiej miłości, wybaczyć jest o wiele trudniej, czyli być miłosiernym w stosunku do swoich dzieci nie jest łatwe mimo miłości do nich.
W miłosierdziu ważna rzeczą jest by w spotkaniu ze złem samemu nie stać się złym, dlatego wybaczenie ważniejsze jest dla tego, kto wybacza niż dla tego komu się wybacza. Ponieważ wybaczając chronimy się od złych przeżyć, jakim są niechęć do drugiego człowieka, czy też nienawiść. Comte - Sponville niewątpliwie ma tutaj rację, prawdę tą powtarza za starożytną filozofia stoicką. Pomija jednak sytuację, w której nam by się zdarzyło zrobić coś złego i odczuć potrzebę załatwienia tej sprawy w jakiś sposób. Wtedy jakby oczekujemy wybaczenia, miłosierdzia, które jest potrzebne nam jako sprawcy złego czynu.
Nasz autor dalej zastanawia się czy zło, które istnieje jest kwestią braku wiedzy na temat dobra. W takich sytuacjach łatwiej wybaczyć, kiedy cierpienia, które nas dotknęły są tylko wynikiem ludzkiej niewiedzy lub nieuwagi, np.: gdy ktoś nas niechcąco nadepnie na nogę.
Bywa jednakże tak, że zło jest często konsekwencją złej woli, ktoś w sposób świadomy wybiera zło. Pojawia się tutaj kwestia czy człowieka ma wolną wolę czy też nie? Czy przypadkiem nie jest zdeterminowany, przez własną historię. Jeżeli słyszymy, że ktoś pobił mocna swoje dziecka, to nasza złość mija, gdy dowiadujemy się, że ten osobnik sam jako dziecko był bity przez swoich rodziców. Z tego faktu nasz filozof dochodzi do stwierdzenia, że istotą postawy miłosierdzia jest zrozumienie. „Nie wyśmiewać, nie opłakiwać i nie potępiać, lecz je (postępki) rozumieć" (Spinoza), na tym polega miłosierdzie, obdarzone jedyną łaską, łaską prawdy. Czy mamy tu do czynienia z wybaczeniem, tam gdzie jest zrozumienie naprawdę nie trzeba wybaczać, poznanie, jak miłość, czyni wybaczenie zarazem koniecznym i zbytecznym. Jeśli chcemy wszystko znajdzie swoje usprawiedliwienie, bo wszystko ma swoje przyczyny. Nie wystarczy o tym tylko wiedzieć należy po prostu wybaczać, bo inaczej będzie to tylko abstrakcja.
Skoro nie mamy pretensji do pioruna lub deszczu, że poda, to czy nie powinniśmy mieć pretensji do złych ludzi, że są źli. W tym Comte - Sponville widzi prawdziwy cud miłosierdzia. W tym co mówi nasz myśliciel o miłosierdzi jest wiele trafnych spostrzeżeń, brakuje tutaj wymiaru religijnego. Dal nas ludzi wierzących te wszystkie rzeczy są piękne, bo prawdziwe, ale szczytem Bożego miłosierdzia jest osoba Jezusa Chrystusa, którego Ojciec posła nie po to by świat potępić, ale by świat zbawić.
Rafał Masarczyk SDS

Otwierany 47 razy Źródło: katolik.pl Autor: Rafał Masarczyk SDS
Ocena   
  Zarejestruj / zaloguj się, aby oceniać
Komentarze   
Do tej pory nikt nie komentował
Twój komentarz   


Logowanie
Login
Hasło
Zakładanie konta
Wyróżnione teksty
Galeria naszego kościoła