Niedzielne kazanie   
III Niedziela Wielkiego Postu, rok A 15 marca 2020 r.
Dodano dnia 15.03.2020 10:22
Wj 17,3-7; Rz 5,1-2.5-8; J 4,5-42
______________________________________________

Studnia, która nigdy nie wysycha

Jak można zauważyć w dzisiejszej Ewangelii, czasem błahe spotkanie, małoznaczące słowa, niewiele mówiąca okoliczność, mogą stać się powodem zaistnienia wielkich wydarzeń. Taki niepozorny dzień, własne pragnienie, spotkanie i rozmowa z kobietą staje się dla Jezusa momentem głębokiej ewangelizacji.

Jakże my sami powinniśmy przykładać dużą wagę do codziennych, niepozornych spotkań, rozmów. Za dużo w nas jest rutyny, nastawienia na duże sukcesy i stąd te małe wydarzenia nie stają się momentem głębszego zatrzymania. Pomyślmy o naszych codziennych spotkaniach w gronie rodzinnym, z poszczególnymi jej członkami. Jakie bogactwo naszych codziennych spotkań w pracy, szkole, w sąsiedztwie, w sklepie, na ulicy. Czy nie zaniedbaliśmy i czy nie warto na przyszłość wykorzystać tego typu spotkań do zatrzymania się, wysłuchania, przekazania uśmiechu, dobrego słowa? Niby tak niewiele, ale jakże to może, nawet w niewielkim stopniu, odmienić komuś życie. A każde wlanie nadziei, poczucia wartości to nic innego jak piękny sposób początkowej ewangelizacji.

To tak głębokie potraktowanie przez Jezusa samarytanki ostatecznie powoduje, że nawracają się i uznają mesjańską godność Jezusa wszyscy mieszkańcy Sychar. Znowu powtarza się głęboka prawda w Jezusie, że - oddziaływując na tłumy - nie gubi indywidualnego człowieka. Jezus potrafi porwać tłumy, ale w pierwszym rzędzie kocha i troszczy się o poszczególnego człowieka. Każdy człowiek, a w przypadku samarytanki, nawet człowiek grzeszny, co więcej w wyniku kultury i zasad religijnych wrogo nastawionej do Jezusa, dla Niego jest kimś ważnym.

Zwłaszcza w oddziaływaniu na grupy musimy mocno pamiętać o tej pięknej nauce Jezusa byśmy zwracali uwagę i z troską podchodzili do poszczególnego człowieka, by nastawienie na sukces grupy przy okazji nie spowodowało, że zgubimy poszczególnego członka grupy. Bo strata, z zaniedbania, jednego człowieka, ostatecznie wpływa na stratę dla całej grupy. Troska z naszej strony, nawet o człowieka grzesznego, w pierwszym momencie może wrogo nastawionego na nas, nie powinna nas zniechęcać w pochylaniu się i udzielaniu pomocy.

Jakiż to wielki jest dar dla kobiety, która została zaproszona do ugaszenia pragnienia przez Jezusa. Przecież to On panuje nad wszystkim, wszystko do Niego należy. I oto On prosi biedną kobietę o wodę.

To jest również wielki dar dla nas, że i my zostaliśmy i nieustannie zostajemy zaproszeni by gasić pragnienie Boga. Z różnych powodów możemy zwracać się do Boga, możemy Go szukać dlatego, że to my jesteśmy Go spragnieni i to jest wspaniałe. Czyż jednak w naszym życiu nie jest tak, że bardziej tęsknimy i zabiegamy o głupstwa niż o Boże sprawy? Ale możemy z drugiej strony zwracać się do Niego dlatego, ponieważ to On jest w pierwszym rzędzie spragniony nas, tęskni za tym, byśmy i my byli tam gdzie On jest.

Jezus, w tej rozmowie z samarytanką, przekonuje nas, że On nie tylko daje nam wodę. On daje nam nigdy niewyczerpaną studnię, czyli źródło. „...woda, którą Ja dam, stanie się źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu". Jezus nie jest skąpcem, który miałby racjonować porcje wody. Woda żywa, kiedy ją przyjmujemy, a jest nią sam Chrystus powoduje, że nie tylko w tym ziemskim życiu, ale na wieczność będziemy posiadali źródło, które nigdy się nie wyczerpie i pomoże nam zyskać to co najcenniejsze.

Trzeba się otworzyć na przyjęcie tej wody, tj. Chrystusa, a potem uwrażliwiać swoje sumienie na działanie łaski Bożej i zacząć z nią współpracować. Tak zachowała się samarytanka i dlatego jej postawa może dziś być dla nas wzorem współdziałania z łaską Bożą.

Leszek Skaliński SDS

Otwierany 422 razy Źródło: katolik.pl Autor: ks.Leszek Skaliński SDS
Ocena   
  Zarejestruj / zaloguj się, aby oceniać
Komentarze   
Do tej pory nikt nie komentował
Twój komentarz   


Logowanie
Login
Hasło
Zakładanie konta
Wyróżnione teksty
Galeria naszego kościoła