Niedzielne kazanie   
II Niedziela po Narodzeniu Pańskim, rok C 3 stycznia 2016 r.
Dodano dnia 03.01.2016 08:32

Syr 24, 1-2. 8-12; Ef 1,3-6. 15-18; J 1-18

______________________________________


                                           Być Słowem ze Słowa


Dzisiejszą Ewangelią św. Jan rozpoczyna podniosły hymn o Słowie: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo". Te zwroty, odnoszące się do Słowa, są jak powiewająca flaga nad ewangelicznym opisem, zawartym w tej Ewangelii. Choć, poza tym początkiem, nigdy już Ewangelista nie określa Jezusa jako Słowo, można jednak powiedzieć, że Ewangelia według św. Jana jest Ewangelią Słowa.

Odsłaniająca się w Prologu tajemnica Wcielenia Słowa - Syna Bożego - jest w chrześcijańskiej teologii postrzegana jako wyraz szczególnego uniżenia się Boga, ale także jako wywyższenie człowieka. To przecież człowiek jest jedynym we wszechświecie stworzeniem, dla którego Bóg - nie przestając być sobą - stał się człowiekiem. Nic więc dziwnego, że tak przedziwne wyniesienie ludzkiej natury wyznacza rdzeń chrześcijańskiej refleksji nad człowiekiem; co więcej, ma też fundamentalne znaczenie dla życia naszej duszy. Odwieczne Słowo przychodzi przecież do nas jako do swej własności.

Z tego pierwszego przesłania Wcielenia się Boga, przyjmującego postać ludzką, rodzi się pytanie: jak ja przeżywam swoje własne człowieczeństwo? Czy odczuwam, że kiedyś, tak jak dzisiaj, moje ciało było materią dla objawiającego się Boga w Jezusie? Czy z godnością i szacunkiem odnoszę się do swojego człowieczeństwa?

Jezus przychodząc na ziemię, przemawiał w taki sposób, że wszystkie wypowiadane przez Niego słowa były inspirowane przez Boga, ale również sama Jego istota, wszystko, co posiadał i kim był, to było najpiękniejsze wcielone Słowo Boga. On nawet nie musiał ust otwierać, aby powiedzieć coś ważnego i istotnego o Bogu; samo Jego istnienie było objawieniem Boga.

Jakie jest moje przemawianie o Bogu słowem, ale również swoją postawą? Czy ci, którzy się ze mną się spotykają odczuwają, że spotkali się z mojej strony z gestami szacunku, wysłuchania, zaopiekowania się i pomocy w swoich życiowych trudnościach? Czy jestem przekonany, że moja postawa pomaga drugiemu zagubionemu człowiekowi, odkryć i wydobyć swoje piękno człowieczeństwa?

W Jezusie jako Słowie Bóg w pełni się wyraża. Od tego momentu, niczego, co jest ważne w Nim, nie przemilcza. On jest prawdą, jest Bogiem, który już się pod żadną zasłoną, przedmiotem, pod inną słabą kondycją ludzką, jak to często było u proroków, nie ukrywa. Kto słucha Słowa Wcielonego, słyszy Boga, który mówi. Kto przygląda się temu, jak On żyje, dowiaduje się, jak żyje Bóg, ponieważ wszystko, kim jest, wyraża w pełni Boga.

Czy ja żyję w świetle jednoznaczności, którą otrzymałem i otrzymuję od Boga? A może przybieram różne postawy wobec ludzi i sytuacji, które mają wpływ na moją niejednoznaczność: postaw, gestów i słów. Może nawet i ja sam już się gubię w prawdzie?

W tekście Prologu jest nawiązanie do Jana Chrzciciela, który stał się świadkiem Jezusa. To zachęca nas byśmy mocno w swoim życiu odkrywali i zwracali uwagę na świadków Słowa Wcielonego. Bóg jest tak hojny, że nigdy ich w naszym życiu nie zabraknie. Jednak, tak jak sam Jan Chrzciciel, świadek nie zatrzymuje uwagi na sobie, tylko kieruje ją na Tego, o którym ma świadczyć. Wciąż, przez dobrych świadków, jesteśmy prowadzeni ku Słowu Wcielonemu. Oni są darem zdolnym pomóc nam w zrozumieniu i zrealizowaniu Jego planu. Czy ja się czuję dobrym świadkiem, który nie zatrzymuje innych na sobie, ale prowadzi do Tego, który dla mnie stał się Słowem?

Ten hymn św. Jana o Słowie uczy nas pięknego dialogu, jaki następuje między Bogiem i Synem, ale dialogu, który jest skierowany do świata i ludzkości. Pośród tego świata jestem i ja, by tego dialogu słuchać, ale i ostatecznie włączyć się w piękno tego przesłania.

O moim dialogu pewnie nikt nie napisze, ale najważniejsze, by dobrze wybrzmiał najpiękniejszymi zgłoskami wypływającymi z moich ust i w codziennych gestach miłości.

Pięknie kiedyś napisał Adam Mickiewicz w dystychu Słowo i ciało: „Słowo stało się ciałem, ażeby na nowo Ciało twoje, człowieku, powróciło w słowo".

ks. Leszek Skaliński SDS

Otwierany 1289 razy Źródło: katolik.pl Autor: ks. Leszek Skaliński SDS
Ocena   
  Zarejestruj / zaloguj się, aby oceniać
Komentarze   
Do tej pory nikt nie komentował
Twój komentarz   


Logowanie
Login
Hasło
Zakładanie konta
Wyróżnione teksty
Galeria naszego kościoła