Szczęść Boże.
Rozumiem Pani zdziwienie. Oczywiście okoliczności zawsze są różne, ale one nigdy nie gładzą grzechu. Mogą łagodzić zaistniałą sytuację zaciągnięcia grzechu. Zawsze trzeba również pamiętać, że post eucharystyczny obowiązuje godzinę przed przyjęciem Komunii Świętej (a nie, jak wielu uważa, przed rozpoczęciem Mszy św.).
„Przystępujący do Najświętszej Eucharystii powinien przynajmniej na godzinę przed przyjęciem Komunii świętej powstrzymać się od jakiegokolwiek pokarmu i napoju z wyjątkiem tylko wody i lekarstwa” (kan. 919 §1). „Osoby w podeszłym wieku lub złożone jakąś chorobą, jak również ci, którzy się nimi opiekują mogą przyjąć Najświętszą Eucharystię chociażby coś spożyli w ciągu godziny poprzedzającej” (kan. 919 §3).
Trudno mi powiedzieć jak Pan Bóg będzie nas sądził. Każdego osądzi indywidualnie. Osobiście uważam, że będzie miłosierny. Wiele nam wybaczy, jeśli będziemy żałować i szczerze kochać Mistrza.
Myślę, że co do sekundy Bóg nie będzie nas rozliczał. Jednak jest różnica między godziną a pół godziny. Jako kapłan uważam, że post eucharystyczny jest z przyczyn religijnych bardzo ważny. Jak znalazłbym się w takiej sytuacji jak osoba, której udzielałem wcześniej odpowiedzi, to postąpiłbym jak ona - zachowałbym post.
Jednak trzeba pamiętać, że kto nie ma świadomości, że coś jest grzechem, to nie zaciąga winy. Więc jak Pani nie wiedziała, że złamanie postu eucharystycznego jest grzechem, to jak Pani może mieć grzech?
Pozdrawiam.
Z Panem Bogiem.
Admin