Grupy i wspólnoty   
Wspólnota Neokatechumenalna
Dodano dnia 27.02.2008 12:03

Droga Neokatechumenalna istnieje w 105 krajach na 5 kontynentach.
W ciągu 40 lat istnienia, z pierwszej grupy założonej w Madrycie rozwinęło się 16700 wspólnot:
8000 w Europie, 7300 w obu Amerykach, 800 w Azji i Australii oraz 600 w Afryce.
Ważnym dziełem Neokatechumenatu są seminaria Redemptoris Mater, utworzone dla potrzeb nowej ewangelizacji. Obecnie jest ich blisko 50. Przygotowują prezbiterów na misje w miejsca, gdzie ludzie nie znają Boga.
We wspólnocie jest wiele powołań do życia konsekrowanego.
Powołania do niesienia Słowa najbiedniejszym dotyczą także rodzin. 300 spośród nich zamieszkało już
w najniebezpieczniejszych dla wyznawców Chrystusa miejscach świata.
 
Wspólnota Neokatechumenalna istnieje w naszej parafii od 5-iu lat.
Po co jesteśmy Na Drodze? 
Pierwszym celem jaki sobie stawiamy jest wzrastanie w wierze, przez wsparcie na trójnogu czyli Liturgii, Słowie Bożym i Wspólnocie.
Zjednoczona dzięki temu grupa może wypełnić drugie zadanie - stać się świadectwem miłości, które będzie przyciągać do Kościoła innych. Nie jest to łatwe zadanie, gdyż wzorem do naśladowania jest ukrzyżowany Chrystus.

Jesli chcesz dowiedzieć się o nas czegoś więcej zapraszamy do obejrzenia krótkiej prezentacji.
Zmiana kolejnych stron dokonuje się poprzez kliknięcie na pulpit w dowolnym miejscu.


Kliknij tutaj, aby pobrać prezentację




Otwierany 9046 razy
Komentarze   
~Ludwika z VI Wspólnoty z Gdyni 13/11/2008 23:20

Jestem na Drodze,ponad pół roku.Mam 35 lat i cierpienie, z którego Bóg mnie wyzwala,mój Egipt...nie ustanę w wołaniu o pomoc do Pana.Odwagi!Pozdrawiam Was!

~Ludwika z VI Wspólnoty z Gdyni 13/11/2008 23:29

Jestem na Drodze ponad pół roku. Mam 35 lat i cierpienie, które mnie czasem zabija...Ale będę szła ile starczy sił... Mam za co dziękować Panu.
Odwagi dla tych co wątpią! Pan jest w cierpieniu. On jest Inny niż myśli wielu z nas...Kocha miłością darmową!!!

~Michał 14/04/2009 21:45

Witam. Chciałbym się zapytać kiedy jest sprawowana wspólnotowa Eucharystia i czy może w niej uczestniczyć ktoś spoza wspólnoty?

~marek kutno 27/12/2009 20:56

pozdrawiam

~Robert-Zamość 03/03/2010 11:14

W eucharystii mogą uczestniczyć osoby spoza wspólnoty mówi o tym Statut Drogi Neokatechumenalnej . Ze względów praktycznych i organizacyjnych należy zgłosić chęć uczestniczenia osobie która jest głównym odpowiedzialnym w danej wspólnocie.Eucharystia jest sprawowana w sobotę wieczorem , zazwyczaj o godzinie 19:00 lub innej ustalonej.

~R 29/05/2010 11:12

Zwolennicy neokatechumenatu! Czy nie uważacie, że chrzczenia dzieci tylko w raz w roku jest ryzykowaniem śmierci dziecka bez chrztu? Dlaczego tak Wam zależy, żeby to było w Wigilię Paschalną? Przecież bodajże Katechizm Kościoła Katolickiego- który Was także obowiązuje- mówi, że dzieci należy chrzcić jak najszybciej.

~Rafał X wspólnota Paulini W-wa 23/09/2010 17:36

na szczęście to nie jest forum dyskusyjne

~ania 29/11/2010 10:32

mam 21 lat,jestem we wspólnocie od 8 lat sama bo urodziłam sie we wspólnocie ostatnio z ciekawości zajrzałam w google i wpisałam neokatechumenat i wiecie co przeczytałam .....głowa boli najgorsze ze ludzie którzy byli a odeszli pisza takie rzeczy.... zdradzaja tajniki etapów krzywdzac braci nizej na drodze.jest to zecza straszna. pokój z wami

~katolik 04/12/2010 20:36

Droga Aniu mnie rówież boli głowa jak czytam -zdradzają tajniki etapów-to chyba nie powinno być tajemnicą to przecież nie jest sekta w ktorej są tajemnice nie prawda chyba że się mylę

~jacek 25/08/2011 19:41

byłem na drodze 8-lat i to było dla mnie coś czego nigdy nie zapomnę a doświadczenia które zdobyłem i miłość którą otrzymałem od boga jest tym co mi daje wytrwać w innym kraju.

~tomek 17/12/2011 23:50

Bóg podarowal mi zycie poszlem na katechezy po 3 zabral mi nalóg picia alkholu i zaczela sie przygoda,zapraszam wystarczy powiedziec tak, albo nic niemowic - efata odwagi...

~anonim 29/12/2011 23:35

witam.We wspólnocie jestem 8lat.Jedynie czego żałuję to tego że wcześniej nie zetknęłam się z drogą...Dzięki -bo to jest droga-tak jak w życiu...nasze życie jest drogą

~AS 25/02/2012 12:50

Do ~katolika

Tajemnica - odwieczny temat na forach i argument tych tych, którzy bez zetknięcia się z Drogą wiedzą o niej wszystko. A tajemnica jest wszędzie. Na drodze jest to przestrzegane, bo do pewnych etapów trzeba wtajemniczenia i "zaawansowania" w zaufaniu do Boga. Pierwsi Chrześcijanie, też mieli swoją tajemnicę - Eucharystię, a dla jej poznania Rzymianie zabijali ich na arenach i nie tylko. Ci nie ulękli się jednak i byli Jej wierni.
Gdy pójdziesz w najbliższą niedzielę do kościoła, to wsłuchaj się dobrze w to, co ksiądz będzie mówił po konsekracji. Najprawdopodobniej: Oto wielka TAJEMNICA wiary. A my odpowiemy: "Głosimy śmierć Twoją, Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie i oczekujemy Twego przyjścia w chwale". Zapytaj jakiegoś Neona o te słowa, a jestem pewien, że od razu poda Ci wiele przykładów ze swojego życia gdzie te słowa się spełniają.
Krytykować jest najłatwiej. To taka nasza narodowa cecha. Więc zamiast narzekać spróbuj porozmawiać z kimś z Drogi, albo może pójść na katechezy. Poznasz, doświadczysz, pozwolisz by Pan Bóg zaczął kruszyć pychę w Tobie na etapie II Skrutynium, zaczniesz kochać swojego wroga, to wrócimy do dyskusji. Na razie będę się za Ciebie modlił.

~Jurek 02/04/2012 11:04

Pare słów do "Katolika". Otóż Drogi Bracie "Katoliku" Pan Bóg kocha każdego z nas takimi jakimi jesteśmy. Zależy Panu Bogu na zbawieniu każdego człowieka, oczywiście Ciebie też. Na Drodze Neo nie ma żadnych tajemnic, ale dla naszego dobra pewne elementy są chwilowo zakryte. Wyobraź sobie taki scenariusz. Dziecko które nie umie pływać nie wejdzie do głębokiego basenu, ale gdy się już nauczy pływać to się rozkoszuje i pływa po głębokiej wodzie. Tak samo jest z nami na Drodze. Pewne elementy są zakryte, żeby nieprzygotowany "Katechumen" się nie "utopił". Naprawdę trzeba czasu bycia we Wspólnocie, Łaski Bożej, wspólnej modlitwy Braci. Mówię Ci z własnego doświadczenia. Właśnie w tym tygodniu po 24 latach moja Wspólnota kończy Drogę i w Noc Paschalną odnowimy Przyrzeczenie Chrzcielne. Przez te lata Pan Bóg dokonał tak wiele cudów ze mną i moimi Braćmi, że naprawdę mówię Ci warto "zaryzykować", zwłaszcza, że to ryzyko jest tylko w jedną pozytywną stronę,albo dostaniesz dużo od Pana Boga, albo jeszcze więcej. Pokój z Tobą i Wami Bracia. Korzystając z okazji życzę dobrze przeżytej Paschy i wiele Łask od Zmartwychwstałego Pana Jezusa dla Was i Waszych rodzin. (Bracie jeśli chcesz porozmawiać możesz napisać do mnie (jurnier@gmail.com).

Twój komentarz   
Imię  
Treść  


Logowanie
Login
Hasło
Zakładanie konta
Wyróżnione teksty
Wnętrze naszego kościoła