Szczerze powiem, że zawsze jak w tv były tego typu filmy to od razu przełączałem. Głównie dlatego, że te wszystkie filmy dokumentalne z tvnu czy polsatu, są najczęściej tylko o cierpieniu z zupełnym pominięciem sfery duchowej. Oczywiste jest, że cierpienie bez ujęcia duchowego, bez Boga, jest czymś bezsensownym i nie do pojęcia.
Jednak tym razem nie wyłączyłem, bo film jest zupełnie inny. Jego świadectwo jest po prostu pełne nadziei i zupełnie w oderwaniu od naszego normalnego świata. I faktycznie on ma trudne życie, a to że nam się zepsuje samochód czy że zachorujemy na grupę to nie jest i nigdy nie będzie nic godnego uwagi i zamartwiania się. PS: Dziękujemy księdzu Karolowi za link :)
~gosia 20/11/2009 22:38
Brak mi słów po obejrzeniu tego filmu. Nick to anioł dany przez Boga dla takich jak ja . Jestem straszną grzesznicą . Niby kocham Boga i wierzę ale ciągle się martwię . Nie umiem oderwac się od tego co było. Zastanawiam się dlaczego tyle złych rzeczy wydarzyło się w moim życiu? A tak naprawdę to ja na kolanach powinnam dziękowac nieustannie Bogu za wszystko co mam. Panie Boże ty znasz mnie i wiesz co dla mnie dobre kieruj mną . Tobie się oddaję , oddaję Ci również moje dzieci i wszystkie bliskie mi osoby jak również wszystkich których stawiasz na mojej drodze,szczególnie tych którzy są mi nieżyczliwi.Mniej nas w swojej opiece. Błogosław Panie Nickowi za to że otworzył mi oczy. Czerpmy radośc z życia z Bogiem.Dziękuję Ci Nick