Najgorsze jest to, że w naszym kraju ten rynek cały czas się rozwija i ludzie nie widzą w tym nic złego. Sam byłem jakiś czas temu zafascynowany zdolnościami kontroli energii przez mnichów shaolin, jednak teraz wyraźnie widzę od kogo to wszystko pochodzi.
bozena 11/03/2008 21:44
Ten rynek rozwija sie i bedzie sie rozwijał dopoki o tych tzw.cudotwórcach, a raczej o efektach ich działan nie bedziemy mówic glosno. Tym bardziej, że czasami wydaje się iż pomoc w chorobie rzeczywiście przychodzi. Ale wtedy "uzdrowiony" nie zadaje przecież pytania czyja moca uzdrowiony został i za jaką cenę? Prawda często przychodzi po latach kiedy nie zawsze pamieta sie o "uzdroweińczych" działaniach bioenergoterapeutów.
~bozena 01/04/2008 11:19
Zastanawiam się, czy są posód nas tacy, którzy leczą energią? Tzn. wiem, że są bo sama znam taka osobę, bardzo religijną, wiele mówiąćą o Bogu a równocześnie wierząća w jakieś duszki mieszkające w kątach domu, czy leczącą dotykiem. Zastanawiam sie więc jak to mozna pogodzić? Może macie jakieś doświadczenia?
Sebastiansky 08/06/2008 15:12
Mi osobiście to się nie podoba. To nic innego jak szukanie cudowności.Szuka się pomocy u uzdrowicieli zapominając,że jedynym uzdrowicielem jest Chrystus przychodzący do nas w Sakramentach Świętych. A jeśli uzdrowienie nie następuje od razu,to taka wola Pana.Bardziej polecam Eucharystię i katolickie wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym,gdyż tam na 100 % działa Bóg. Prewencyjnie bowiem lepiej nie ufać świeckim uzdrawiaczom,bo jedni zachaczają o okultyzm czy satanizm, a inni nawet kupczą darem uzdrawiania.
~JA 19/08/2008 17:22
W mojej parafii w warszawie na broniewskiego zawsze ksiądz po mszy czytał w ogłoszeniach w jakich godzinach urzęduje w parafii bioenergoterapeuta. I na terenie zakrystii przyjmował pacjentów.. Więc w czym problem? szarlatanizm czy nie?
admin 20/08/2008 15:09
Gdy skończył się komunizm w naszym kraju zalała nas fala różnego rodzaju uzdrawiaczy i wielu księży myślało na zasadzie "Jezus uzdrawiał, oni uzdrawiają - więc wpuścimy ich i pomożemy ludziom". Dopiero później księża zaczęli się przyglądać tej sytuacji i pytać. Szybko okazało się, że to wszystko nie jest od Boga i niszczy ludzi. Dlatego teraz zakazano wpuszczać i reklamować tego typu rzeczy w Kościele. Jeśli ktoś to robi należy go napomnieć, a jeśli mimo tego robi tak nadal warto zwrócić się do biskupa. Bóg może być tylko jeden
~Anna 28/12/2008 16:26
Bzdury! Te opowieści w ogóle nie dotykają istoty możliwej szkodliwości bioenergoterapii. To jedno. Druga sprawa - rozmówcy uważają się za nawrócone, a emanują lękiem! A lęk nie od Boga pochodzi. Od kogo - odpowiedzcie sobie sami. Od tego samego pochodzą rzekome nawrócenia.
Szukajcie, a znajdziecie.
~Ewa 21/02/2009 09:45
Jednostronne tendencyjne opinie. O Ocena tematu wydana przed przedstawieniem fimu. Nie chce byc negatywna, ale nic dobrego nie mozna o tym materiale powiedziec.
~Teolog 22/02/2009 09:41
Taaak... A abp Pylak popiera radiestezję i inne tego typu "wynalazki" (nie wierzysz? - wpisz w dowolnej wyszukiwarce, ew. zajrzyj do czasopisma "Nieznany świat")
~Marzena 01/09/2009 16:30
SAma jestem od ponad 20 lat bioenergoterapeutka i nigdy nie porownywalam sie z Bogiem.Jestem osoba wierzaca to co robie wykonuje uczciwie i nie wtracam w to boga bo jego ma sie w sercu nigdy tez nie pytam nikogo o jego wiare bo pomoc nalezy sie kazdemu .Co do kosciola dzieje sie tam wiele innych dziwnych historii i nikt o nich nie dyskutuje.Twierdze ze kazdy czlowiek ma prawo do pomocy .Owszem jest duzo nawiedzonych osob uwazajacych sie za lepszych od Boga ale oni sami powinni sie leczyc ale tez sa prawdziwi i uczciwi dlaczego wszyscy mierza jedna kreska prosze pczytac pismo sw tam wyraznie pisze ze beda prawdziwi i oszusci .BADZMY SPRAWIEDLIWI ABY NIE SKRZYWDZIC DRUGIEGO CZLOWIEKA
~Joanna 21/12/2009 12:03
Do pani Marzeny.
Uważa pani ze nie robi nic zlego? Pisze pani ze jest osoba wierząca a nie chce sie pani "wracac" do Boga. Proszę mi wytlumaczyc skont pochodzi to czym pani leczy i czy ma pani jakakolwiek wladze nad tym co pani przekazuje. A co do pani kontaktu z bogiem, to cudowne ze ma pani go w sercu ale co to wlasciwie znaczy? Ja miałam Boga w sercu nawet gdy interesowałam sie czarna magja i satanizmem a kościół uwazalam za instytucje kutra pogubiła sie w rozumieniu symboli, wierzyłam w boga i nie wylanczalam go z życia (tak mi sie wydawało). Proszę mi odpisać w jakim sensie jest pani uczciwa. mam nadzieje ze otrzymam od pani odpowiec na ten post i ze nie odbierze pani go jako atak, bardzo nie chcialabym zeby pani poczuła sie skrzywdzona trescia mojego postu.
~Maciej 12/03/2010 18:17
Proponuję uznać prąd elektryczny i fale elektromagnetyczne za dzieła szatana. W istocie nie tak wiele różnią się one od energii używanej przez bioenergoterapeutów. Bioenergoterapeuta owszem, może zaszkodzić i innym i sobie, gdy jest niekompetentny - dotyczy to zresztą każdej dziedziny życia - z religią włącznie. Aby rozprawiać na forum o takich sprawach, trzeba trochę wiedzieć, jak tego typu rzeczy funkcjonują (lub niestety tylko funkcjonowały, dopóki nie zostały wykorzenione przez chrześcijaństwo - np. huna i szamanizm)w innych kulturach. Umiejętności bioenergoterapeutów są na zupełnie elementarnym poziomie w porównaniu z tymi, które posiadał Chrystus czy podobno posiada ojciec Bashobora na przykład i nie ma potrzeby tego demonizować. W średniowieczu ktoś używający radia na pewno zostałby zabity za kontakty z diabłem. Świadczy to o tym, że demonizuje się to, czego się nie rozumie.
~sylwia 21/09/2010 21:24
Co do arcybiskupa Pylaka,z którym był wywiad w Nieznanym Świecie to nic na jego temat nie mogę rzec osobiście. Moge rzec coś nt. bioenergoterapeuty, ktory ma zarazem dyplom lekarza. Polska sława w tym biznesie. Był w NŚ wychwalany w poczecie healerów. Kiedyś do niego sie udałam. "Działał" z pewnej odległości. Po chwili kazał mi się macać, czy torbiele jeszcze są. Idiotka posłuchałam, ale widać, czy to skonfundowana, czy to nie macałam się dość dokładnie w miejscu bądź co bądź dość dla kobiety intymnym - że namacać nie mogłam. Rozradowany wykrzyknął z entuzjazmem, iż mnie wyleczył, wyskoczył na korytarz i obwieścił obcym mi pacjentom tę nowinę, wyliczając z czego to mnie wyleczył. Byłam jeszcze w szoku, gdy wręczył mi pamiątkową księgę i kazał poczynić stosowny wpis dziękczynny, a następnie za ten cyrk zapłaciłam. Za miesiąc udałam się znowu, by mu obwieścić że uzdrowienie było pozorne. Umywając ręce z kamiennym obliczem odesłał mnie do innego pana, bom była niesubordynowana i nie utrwaliłam "efektu" jego terapii przepisanymi kropelkami ziołowymi o dość wysokiej cenie.
Inny kiedyś, ale nie ten wskazany do którego byłam odesłana, po prostu mnie zahipnotyzował,abym biegała do niego co też wytrwale czyniłam. Że byłam zahipnotyzowana dotarło do mnie w sposób bardzo bolesny po kilku latach. Inny przykład, ale nie jedyny - pewna pani farmaceutka która wpadła do niego z zamiarem zrobienia mu awantury (wypisywał jakieś recepty bez uprawnień) wyszła chwilę później na miękkich nogach, z maślanymi oczami, najwyraźniej zakochana. Z ust bezpośredniego świadka słyszałam jakiś czas potem, że sam się przyznał do hipnozy. Nie będę opisywać tego, czego się potem chwytałam i w czym się "kształciłam". I jak byłam dla tego tolerancyjna. Skończyły się te praktyki zniewoleniem duchowym. Było to straszne. Ledwie uszłam z życiem. A torbiele zlikwidowałam z pomocą pani dr radiolog (punkcje). I po cóż mi to było! Żeby o tym opowiedzieć?
~Marzena 28/09/2010 17:46
Pani joanno nie czuje sie pani wypowiedzia skrzywdzona kazdy ma prawo do swojego zdania.W mojej pracy kazdy jest swiadomy co sie z nim dzieje w kazdym momencie moze powiedziec dosc nie dyskutuje o religii .poniewaz to jest kazdego sprawa.Wiara nie jest na pokaz .Pisze pani,ze uprawiala pani czarna magie wiec jedno drugie wyklucza .Jestem osoba twardo stapajaca po ziemi znam srodowisko uzdrowicieli i wiem ,ze prawdziwych ktorzy posiadaja taki dar jest naprawde niewielu a reszta to nie oszusci to osoby chore lub uprawiajacy czarna magie.Wszystkim zycze aby trafili na tych prawdziwych niosacych pomoc wtedy zmienia zdanie .Pozdrawiam
~Barbara 05/07/2011 22:27
ostatnio byłam w Legnicy u pana który leczy energią i co zamiast pomóc leże i umieram mój stan zdrowia strasznie się pokorszył
~Barbara 05/07/2011 22:28
ostatnio byłam w Legnicy u pana który leczy energią i co zamiast pomóc leże i umieram mój stan zdrowia strasznie się pokorszył
~Neo, do tej pory watpiąca.. 29/08/2011 16:25
Absurd, bzdura. Powinno sie takie osoby rozliczać sadownie!! Pomoc płatna!!!
Namówiłam własna siostrę a teraz czytajac o opetaniach, dręczeniach przez Szatana... mam do siebie o to pretensje.
Ludzie opętanie to nie wymysł ludzki acz iscie szatański.Bóg zawsze zwycięży!!! Tak czy tak:)))
Żyjemy w Polsce, która obfituje na szczęście w ludzi wielkiego ducha i wielkiej wiary jak śp.Prymas Wyszyński, śp. Jan Paweł II. Ufam w Ich stawiennictwo w codziennych zmaganiach zdla życiem dla całej mojej rodziny. Bóg zapłać.
~maciej 09/03/2012 12:49
,,Spotkało kogoś z was nieszczęście?Niech się modli! Jest ktoś radośnie usposobiony? Niech śpiewa hymny! Choruje ktoś w śród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy będą mu odpuszczone"(Jk 5, 13-15)