Codziennik   
Echo Ewangelii
Dodano dnia 09.12.2019 22:35

Wtorek, 10 grudnia 2019 roku
Mateusz 18,12-14

 

 

 

 

Jak wam się zdaje? Jeśli kto posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich: czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała? A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę, powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały. Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych.





Liczba sto oznacza w Biblii dużą ilość. Gdy zginęła jedna owca z liczącego sto sztuk stada, liczba pozostałych wydaje się niepełna. Pasterz jest spokojny dopiero wtedy, gdy udaje mu się odnaleźć zagubioną owcę. Brak jednej owcy sprawia, że Pasterz opuszcza stado, by ją odszukać. Kim jest owca? Mowa jest o człowieku kochanym, ważnym, niezbędnym. Dla kogo ważny, kochany, niezbędny? Dla Boga, który jest naszym Pasterzem. Bóg szuka człowieka, ale też człowiek szuka Boga, niejednokrotnie o tym nie wiedząc, nie mając tej świadomości.

Szukając sprawiedliwości, szukamy Boga. Ludzie szukali winy, patrząc na Jezusa, chcąc Go skazać na śmierć. Tak niekiedy wygląda sprawiedliwość człowieka wobec człowieka. Natomiast Bóg szuka człowieka, aby uwolnić go od grzechu i dać mu zbawienie. Tak wygląda Boża sprawiedliwość wobec ludzi, otulona płaszczem miłosierdzia. Sprawiedliwość ludzka bez miłosierdzia prowadzi do okrucieństwa. Szukanie człowieka przez Boga jest dążeniem do uwolnienia go od ciężarów, zniewoleń, lęków. Żydzi podczas procesu nad Nazarejczykiem tworzyli pod Jego adresem fałszywe oskarżenia, a tym samym stawali w sytuacji zagubionej owcy.

Pasterz z Ewangelii szuka mozolnie i wytrwale zagubionej owcy. Szuka nie dlatego, żeby posiadać jedną więcej, lecz dlatego, że każda owca jest dla Niego bezcenna. To nie tylko Pasterz znalazł owce, ale i owca znalazła Pasterza, dlatego, że On nie spoczął w jej szukaniu. Gdy szukam Boga, poznaję siebie, staję się człowiekiem mającym władzę nad tym, co w sobie odkrywam, przede wszystkim uznając to jako rzeczywistość daną mi, abym Boga szukał i znalazł. Człowiek, który nie szuka Boga, nie ma takiego schronienia na tej ziemi, które dawałoby mu poczucie bezpieczeństwa i doświadczenie pokoju.

Pasterz szuka owcy dla niej samej. Szuka jej, gdyż ona Go potrzebuje. Bóg mnie szuka dla mnie samego. Szuka mnie, ponieważ ja Jego potrzebuję. Nie można dobrze przeżywać swego życia, jeśli nie jest się prowadzonym, szukanym i przyzwalającym na odnalezienie przez Pana.

Modlimy się nie dlatego, aby zapewnić sobie spokój sumienia, wypełnić obowiązek modlenia się, uzyskać pokój serca, albo też dla rozwiązania problemów, które się pojawiły. Modlę się dla Boga samego, dla Jego uwielbienia, nie zaś po to, że On może mi coś dać. Szukanie dostępu do Jezusa przez modlitwę, aby coś mi załatwił, jest ubliżaniem Jemu. On nie jest instytucją charytatywną rozdającą dary będącym w potrzebie. Szukamy Boga dla Niego samego, a On zatroszczy się o nas w czasie i sposób, jaki sam przewidział, bez naszego sugerowania, co, kiedy i jak powinien dla nas zrobić. Kto szuka Jezusa dla wymiernej korzyści, sam uniemożliwia sobie dotarcie do Niego. W modlitwie nie rzecz w tym, że chcemy coś, lecz Kogoś.

Szukanie Boga prowadzi człowieka do odczuwania radości. Pasterz znalazł owcę i bardzo się nią uradował. Dlaczego? Dlatego, że ona się zgubiła, cierpiała, pozostałe zaś nie doświadczały dramatu zagubienia. Ci, którzy doświadczają zagubienia, w tym doświadczeniu mogą spotkać Boga, który ich szuka. Radość ze znalezienia Boga jest doświadczeniem duchowym, doświadczeniem pełni, jaką odczuwał Pasterz, gdy znalazł owcę i mógł ją przynieść do stada, do tych, które trzymały się razem. Radość w Panu jest Waszą ostoją (Neh 8, 10). Radość w Panu jest naszym życiem, oddychaniem, pocieszeniem. Szukając Go, moje serce ożywia się do radosnego wielbienia.

 

Otwierany 28717 razy Źródło: evangeli.ne


Logowanie
Login
Hasło
Zakładanie konta
Wyróżnione teksty
Galeria naszego kościoła