Codziennik   
Echo Ewangelii
Dodano dnia 27.02.2008 12:06

Czwartek, 21 lutego 2019 roku
Marek 8,27-33

 

 

 

Potem Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: "Za kogo uważają Mnie ludzie?" Oni Mu odpowiedzieli: "Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków". On ich zapytał: "A wy za kogo Mnie uważacie?" Odpowiedział Mu Piotr: "Ty jesteś Mesjasz". Wtedy surowo im przykazał, żeby nikomu o Nim nie mówili. I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. A mówił zupełnie otwarcie te słowa. Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: "Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie".

 

 

Są pytania, które szczególnie nas dotyczą i wewnętrznie dotykają. "Za kogo Mnie uważacie?" Wypowiedzenie tego, co myślimy o Jezusie otwiera nas głębiej na relację z Nim. Jak Go przeżywam, w jaki sposób On jest obecny w moim życiu?

Ci, których kochamy, mają wpływ na kształt naszego życia. Wchodzimy w ich myślenie i odczuwanie. Chcemy to, co jest ich chceniem. Nie mamy jednak świadomości, że ten, którego kochamy musi "wiele wycierpieć, że będzie odrzucony, będzie zabity". Czy zgadzamy się na to samo, razem z Nim? To jest prawdziwe uczniostwo.

Nie można było spokojnie słuchać, że Ten, którego kochali, będzie wydany, zabity i zmartwychwstanie. Uczniowie poczuli się przerażeni i zagubieni. Zrozumiała staje się reakcja Piotra, którą można ująć w słowach: Panie, to, co mówisz, nie ma sensu. Uwierzyli, że Ten, który wszystkim dobrze czyni, nie może być odrzucony, potraktowany jak przestępca. Ludzie są zmienni; logika ludzka jest bardzo zawodna.

Reakcja uczniów jest gwałtowna, ponieważ identyfikują się ze swoim Nauczycielem. Jego dramat, będzie ich dramatem. Jego męka, stanie się ich męką, w której nie będą uczestniczyli w taki sam sposób i w czasie, gdy On będzie cierpiał. Przyjdzie czas, gdy dojrzeją do męczeństwa. Los ucznia jest podobny do losu Mistrza.

Rozpoczynając drogę z Jezusem, nie można nie wiedzieć, przez co i do czego ona prowadzi. Decydujemy się, idąc za Panem, przyjmować to, czego nie rozumiemy. Wierzymy w Jego Opatrzność. Nawet, jeśli człowiek w swojej słabości krzywdzi nas, owo skrzywdzenie może być przemienione w jego nawrócenie. Każda rana nam zadana, może stać się miejscem narodzin i życia według Ducha.

To, co z ludzkiego punktu widzenia jest nie do przyjęcia, należy rozpatrywać na płaszczyźnie wiary. Zobaczmy Piotra upominającego Jezusa. Taka reakcja nie zrodziła się z zarozumiałości ucznia, lecz z jego wielkiej miłości do Nauczyciela.

Tym, który jedynie chciał się temu przeciwstawić był szatan. Bywa i tak, że nie jesteśmy świadomi, iż słowa, które wypowiadamy, nie są na linii realizacji naszego i innych uświęcenia. Stąd Jezus oczekuje, by uwierzyć, że to, co mówi, naprawdę wydarzy się i jest wolą Ojca. Nic nie może przeszkodzić w jej wypełnieniu.

 

Otwierany 27299 razy Źródło: przemiana.biblia.pl


Logowanie
Login
Hasło
Zakładanie konta
Wyróżnione teksty
Galeria naszego kościoła