Świadectwa   
To stało się kilka lat po ślubie...
Dodano dnia 08.08.2011 09:42
To stało się kilka lat po ślubie. Opętał mnie duch nieczystości. Zaczęło się od pikantnych dowcipów z koleżankami w pracy, z pozoru niewinnych flirtów, aż nastąpiła pierwsza zdrada. Z pomocą alkoholu, który usuwał wstyd i skrupuły, brnąłem w nieczystość. Na szczęście Bóg nie odebrał mi światła sumienia. Wiedziałem, że to, co robię, jest podłe, ale następnego dnia, mimo mocnych postanowień, kolejną panią trzymałem w ramionach.

Jestem katolikiem, spowiadałem się i chciałem przerwać to pasmo grzechu. Nie potrafiłem. Aż przy jednej spowiedzi ksiądz powiedział krótko: "Bracie, obrazek Jezusa Miłosiernego do portfela i codziennie koronka do Miłosierdzia Bożego. A obrazka nie zapomnij zawsze ucałować ". Po raz pierwszy myślałem, że na spowiedzi się wściekne. Miałem jeszcze nadzieję, że mi jakieś rekolekcje pomogą, jakaś specjalna pokuta, a tu spowiednik każe mi paciorki przesuwać i obrazeczki święte całować. Ale w tej rozpaczy byłem gotowy na wszystko. Obrazek kupiłem, różaniec po cichu wyciągnąłem ze szkatułki stojącej na regale. A potem ja, człowiek z wyższym wykształceniem, zamykałem się w łazience i po kryjomu, ze ściągawką w ręku, odmawiałem koronkę. Obrazek całowałem w windzie, w garażu, w łazience. I po miesiącu stał się cud. Dosłownie CUD! Patrzyłem na te same kobiety, które kiedyś tak mnie rozpalały i nic. Nie pragnąłem ich. No, może czasem, ale to już nie było to. Byłem inny! Byłem szczęśliwy! Jestem szczęśliwy!

Szatan ze mnie nie zrezygnował. I już po tamtym zwycięstwie też były małe wpadki, ale ocalałem. I wierzę, że choć walka nie jest jeszcze skończona, Jezus mnie z ręki nie wypuści. Przecież mi to obiecał.
Otwierany 278 razy
Ocena   
  Zarejestruj / zaloguj się, aby oceniać
Komentarze   
Do tej pory nikt nie komentował
Twój komentarz   
Imię  
Treść  


Logowanie
Login
Hasło
Zakładanie konta
Wyróżnione teksty
Wnętrze naszego kościoła