Niech cię Pan błogosławi - Rok 2010
Dodano dnia 07.01.2010 08:10
Tak rozpoczyna się błogosławieństwo aaronowe. Bóg, za pośrednictwem Mojżesza, polecił, by Aaron i jego synowie, czyli ostatecznie w przyszłości wszyscy kapłani obrządku aaronowego tak błogosławili ludowi wybranemu:

 

Niech cię Pan błogosławi i strzeże.

Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą,

niech cię obdarzy swą łaską.

Niech zwróci ku tobie oblicze swoje

i niech cię obdarzy pokojem (Lb 6,24-26).

 

Trzeba zauważyć i podkreślić, że to błogosławieństwo jest podane przez samego Pana Boga, a więc jest to ostatecznie Jego błogosławieństwo. Wprost wyraża to końcowe stwierdzenie, które jest jednocześnie obietnicą: Tak będą wzywać imienia mojego nad Izraelitami, a Ja im będę błogosławił. Jest to niejako zobowiązanie się samego Boga, że gdy to błogosławieństwo będzie wypowiadane, to Pan Bóg będzie je realizował: Ja im będę błogosławił.


1. Bóg błogosławi - czyni dobrym

Wypowiadanie tego błogosławieństwa nie jest więc tyle proszeniem Pana Boga, ani nakładaniem na człowieka pewnego schematu, jaki powinien przyjąć i swoim wysiłkiem go realizować, lecz przede wszystkim czy nawet jedynie odwołaniem się do Słowa Pana Boga i do Jego obietnicy. Jest to wejście w krąg działania dobroci Boga. Jest to uczenie się przyjmowania działania Boga jako dobrego. Jest ono dobre, gdyż pochodzi od Boga.

Błogosławienie i prośba o błogosławieństwo to nie upraszanie Pana Boga, by wydarzenia naszego życia szły po naszej myśli i zgodnie z naszymi oczekiwaniami i naszą wizją świata. Jest to raczej odnoszenie nas do Pana Boga, bo On wie czego nam potrzeba i co nam naprawdę służy, byśmy zbliżali się do Niego. On to właśnie obiecuje i robi wszystko, by to w naszym życiu zrealizować.

2. Błogosławienie to otwieranie człowieka na dobroć i wierność Boga

Wskutek grzechu człowiek stał się skoncentrowany na sobie, a szczególności na swoim poznaniu dobra i zła. Z tego punktu widzenia ocenia wszystko. Jest zamknięty na nowość, która może być inna i może go wyprowadzać poza jego horyzonty. Sam człowiek nie może wyjść poza tę swoją wizję świata tak, jak - obrazowo mówiąc - nie może przeskoczyć własnego cienia. Dlatego przychodzi do człowieka Bóg, który na nowo czyni rzeczy dobrze - nawet jeśli czasem człowiek odbiera to jako coś, co krzyżuje jego plany i go rani itp.

Błogosławieństwo obecności Boga to w konsekwencji otwieranie nas, byśmy uwierzyli w dobroć, przychylność i wierność Boga w stosunku do nas. W stosunku do każdego z nas; w stosunku do mnie. To błogosławieństwo wypowiadane w konkretnych sytuacjach i przyjmowane z wiarą, pozwala nam bardziej zawierzyć Bogu niż samemu sobie, bardziej postawić na działanie Pana Boga niż na nasze.

Kiedy uwierzymy w to błogosławieństwo i w to, że to Bóg je realizuje, wszystko zmienia się i nawet to, co nam się wydaje trudne czy nie do przebrnięcia i to, co nas pozbawia czegoś z nas samych, może okazać się szczęśliwym rozwiązaniem. Wskutek tego otwierają nam się oczy, spadają z nich łuski naszego wpatrzenia się w siebie, i otwierają się perspektywy i horyzonty, na których zaczynamy dostrzegać w innym świetle wydarzenia i osoby z którymi mamy do czynienia. Bywa bowiem, że w ślepocie naszego egoistycznego (tylko z naszego punktu) patrzenia niszczymy wiele relacji z bliźnimi i nie potrafimy dostrzec dobra, które jest inne od tego, co nam się wydaje dobrem. Potrzebujemy błogosławieństwa! Potrzebujemy nowego spojrzenia na siebie, na otaczającą nas rzeczywistość - a przede wszystkim na naszych bliskich. Oni są nam dani, byśmy z nimi przeżywali błogosławiony czas i błogosławioną przestrzeń naszego życia - nie wykluczając czasu i miejsca krzyża - w których my sami możemy stawać się błogosławieństwem dla innych.

3. Nowy Rok 2010

Nowy Rok - wejście w nowość tylu aspektów życia, które dla nas dzisiaj są nieznane. Będą takie wydarzenia, spotkania i okoliczności, które będą po naszej myśli. Będą też takie, które będą innymi ia nawet wprost będą się zderzały z naszymi lub je wprost przekreślały. My nie zależymy jednak od okoliczności, lecz od Boga, który nam błogosławi i przeprowadza nas przed doświadczenia do poznania jedności i komunii z Nim i z bliźnimi. Być zaś w komunii, to uznać, że muszę coś z siebie stracić ze swego świata, uznać inne perspektywy pozwolić na zakreślanie innych horyzontów.

Na nadchodzący Nowy Rok życzę wszystkim Blogowiczom i naturalnie także sobie tej otwartość ma działanie Pana Boga i na współdziałanie naszych bliźnich. W tym duchu się modlimy i sobie nawzajem błogosławimy. Jest to błogosławienie w duchu Jezusa Chrystusa, który siebie samego wydał, byśmy stali się błogosławieństwem - jest to podstawowa obietnica dana Abrahamowi i wszystkim jego potomkom (zob. Rdz 12,2; por. Łk 1,55). Wypełniła się ona w Jezusie Chrystusie. Może się wypełniać w Tobie i we mnie.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam i wszystkim błogosławię!

Bp ZbK

Otwierany 22553 razy Źródło: Radio Podlasie Autor: Biskup Zbigniew Kiernikowski
Ocena   
  Zarejestruj / zaloguj się, aby oceniać
Komentarze   
Do tej pory nikt nie komentował
Twój komentarz   


Logowanie
Login
Hasło
Zakładanie konta
Wyróżnione teksty
Galeria naszego kościoła