Niedzielne kazanie   
XVI Niedziela Zwykła – rok B 19 lipca 2015 r.
Dodano dnia 19.07.2015 09:23
Jr 23,1-6; Ef 2,13-18; Mk 6,30-34
______________________________________

Erem - szansa na spełnienie i prawdziwy odpoczynek


Każdy chrześcijanin, ale już szczególnie następcy apostołów (duchowni), powinni być eremitami. Takiego słowa używa św. Marek, kiedy przytacza odpowiedź Jezusa, udzieloną zmęczonym głoszeniem Królestwa apostołom: „Chodźcież wy sami-osobno na puste miejsce i odpocznijcie trochę" (Mk 6,31 - tłumaczenie interlinearne Nowego Testamentu, Warszawa 1994). „Puste miejsce" - greckie „eremon", na które uczeń Jezusa ma się wybrać, może stać w sprzeczności z tym, o czym myślimy planując wakacje. A może właśnie to jest wezwanie, które mamy usłyszeć w tym roku! Niezależnie od rodzaju kurortu (dla wielu Polaków jest to dom, bo nie stać ich na wyjazd), który wybraliśmy, tłumów, które nas otaczają, zaplanowanego czynnego wypoczynku, mamy usłyszeć i posłuchać wezwania Dobrego Pasterza, który wzywa na „puste miejsce".

Kto z nas nie czuje się rozbity i oddalony od ludzi i Boga? Co mamy z tym zrobić? Sami nie zrobimy nic! To Bóg uczynił wszystko dla nas! Św. Paweł zauważa owoce czynu miłosiernego Boga dla nas: „wy, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy przez krew Chrystusa... On który obie części [ludzkości] uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur - wrogość... aby z dwóch [rodzajów ludzi] stworzyć w sobie jednego nowego człowieka, wprowadzając pokój, i [w ten sposób] jednych, jak i drugich znów pojednać z Bogiem..."(Ef 2,13-18). Dalecy od Boga, rozbici w sobie i podzieleni między sobą, możemy stać się napełnieni Pokojem Boga i odzyskać jedność w sobie i z braćmi przez Jezusa; przez każde Jego słowo i czyn, obecność, którą nam proponuje w naszym wybranym eremie, w odpowiedniej postawie i pragnieniu. Tylko puste miejsce może być wypełnione sensownie jedną, Jedyną i Dobrą, zdrową obecnością, która nasyci. „Bóg głodnych nasyca, a bogatych z niczym odprawia" (Łk 1, 53).

Dlaczego Jezus urodził się w grocie, ubogim, pustym miejscu? Betlejem (hebr. Bet-lehem - Dom Chleba) staje się źródłem zaspokojenia głodu, ponieważ rodzi się w Nim Jezus Chrystus, Chleb Żywy. Bo Słowo przychodzi w milczeniu i w miejsce ubogie. Każde „puste", ubogie, głodne i zmęczone serce przyzywa Słowa i Pokarmu, który nasyca. Nasze serce ma być jak betlejemska grota, która przyzywa Słowa - Jezusa.

Benedykt XVI, trzy lata temu, przemawiając do profesorów i studentów uczelni kościelnych w Rzymie powiedział: „...człowiek musi nauczyć się sercem słuchać Boga, który mówi. Myśl zawsze potrzebuje oczyszczenia, aby mogła osiągnąć ten wymiar, w którym Bóg wypowiada swe stwórcze i odkupieńcze Słowo, Słowo pochodzące z milczenia jak to powiedział św. Ignacy z Antiochii. Tylko wówczas, gdy rodzą się w ciszy kontemplacji, nasze słowa mogą mieć wartość i być użyteczne, a nie powiększają zalewu słów w światowych dyskusjach, które szukają potwierdzenia w opinii ogółu... podstawą jest rozmiłowanie się w słowie Bożym, a wcześniej jeszcze, jak sądzę, w tej ciszy, z której słowo bierze początek w dialogu miłości Ojca i Syna w Duchu Świętym".

Tylko w miejscu pustym, osobno, w oddaleniu od innych ludzi, w prostocie i ubóstwie, cichej adoracji, możemy wejść w dialog z Bogiem Miłością. Jakże cenił te momenty Jezus Chrystus: „Nad ranem, kiedy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne - dosł. „odszedł w miejsce puste" - i tam się modlił (Mk 1,35); „przebywał w miejscach pustynnych" (Mk 1,45). Tam przychodzili do Niego spragnieni wypełnienia swojej pustki. Chrystus to prawdziwy eremita. Zna wartość i moc takich miejsc i chwil. Jest eremitą, który jest również gotowy, bo przygotowany, aby zrezygnować z odpoczynku z uczniami i przyjść z pomocą spragnionym słowa i sensu, garnącym się do Niego: „zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać" (Mk 6,34).

W życiu chrześcijańskim wszystko jest ważne: słowa i sposób ubierania. Praca i sposób odpoczywania. Sposób żartowania i zdolność współczucia, pomocy potrzebującym. Mamy przecież objawiać serce Dobrego Pasterza, który zawsze jest gotowy i ma w sobie słowa pełne sensu, życia, pokoju i radości. Wakacyjny erem ma nam w tym pomóc.

o. Andrzej Prugar OFMConv

Otwierany 1408 razy Źródło: katolik.pl Autor: o. Andrzej Prugar OFMConv
Ocena   
  Zarejestruj / zaloguj się, aby oceniać
Komentarze   
Do tej pory nikt nie komentował
Twój komentarz   


Logowanie
Login
Hasło
Zakładanie konta
Wyróżnione teksty
Galeria naszego kościoła