Droga Neokatechumenalna – powszechnym dziedzictwem Kościoła
Są
już niemal we wszystkich krajach, na wszystkich kontynentach.
Owoce
Drogi Neokatechumenalnej to m.in. tysiące uratowanych
od rozbicia
małżeństw, bardzo liczne powołania
kapłańskie i zakonne, rodziny
wielodzietne oraz
zaangażowanie ewangelizację i w misje,
często w bardzo
trudnych warunkach.
Droga
Neokatechumenalna została kilka lat temu oficjalnie uznana za
„powszechne dziedzictwo Kościoła”. Dekret zatwierdzający definitywnie
Statut Drogi Neokatechumenalnej, wręczył inicjatorom Drogi - Kiko
Argüello, Carmen Hernández oraz o. Mario Pezzi - w uroczystość Zesłania
Ducha Świętego, 13 czerwca 2008 roku, kard. Stanisław Ryłko,
przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich.
Statut – to nie tylko formalne zatwierdzenie prawne. Opisuje zarazem
podstawowe zasady Drogi, która powinna zostać zachowana w swoich
specyficznych cechach i ciągłości – stanowiąc pomoc dla biskupów i
proboszczów.
Historia
Historia Drogi zaczyna się w 1964 r., kiedy młody utalentowany malarz
Kiko Argüello, po doświadczeniu kryzysu egzystencjalnego, postanowił
porzucić karierę artystyczną i zamieszkać wraz z biedakami w slumsach
Palomeras Altas w Madrycie. Do Kiko wkrótce dołączyła Carmen,
absolwentka chemii, wychowanka Instytutu Misioneras de Cristo Jesús. Na
prośbę samych ubogich zaczęli im głosić Ewangelię.
„Ze zdziwieniem byliśmy świadkami Słowa – wspomina ten czas Kiko –
które stając się ciałem wśród ludzi biednych, przyjmujących je z
radością, prowadziło do narodzenia się Wspólnoty trwającej w modlitwie,
prowadziło do zdumiewającej Liturgii, jako że była ona odpowiedzią
tylu braci, którzy pełni grzechów błogosławili Pana, który na nich
wejrzał. W ten sposób w okresie trzech lat zobaczyliśmy pojawienie się
drogi prowadzącej do powolnego i organicznego dojrzewania wiary, jakby
rodzaj katechumenatu, który powoli tworzył Kościół, realizował
braterską wspólnotę, wywoływał miłość w wymiarze zdumiewającym
wszystkich, gdyż była to miłość do nieprzyjaciół – miłość w wymiarze
krzyża” (Wystąpienie na plenarnym posiedzeniu Kongregacji ds.
Ewangelizacji Narodów, Rzym, 19-22.04.1983).

Na prośbę biskupa Madrytu Casimiro Morsillo i z pomocą kilku kapłanów
to doświadczenie – odkrywania chrześcijaństwa i istoty chrztu poprzez
Słowo Boże, liturgię i wspólnotę – zainicjowane zostało w kilku
hiszpańskich parafiach.
W 1968 r. Kiko i Carmen razem z ks. Francesco Cuppini zapoczątkowali
Drogę w pierwszej parafii w Rzymie – parafii pw. Męczenników
Kanadyjskich.
25 lat później Droga była już obecna w niemal wszystkich krajach, na
wszystkich kontynentach, z tysiącami wspólnot, z diecezjalnymi
seminariami misyjnymi Redemptoris Mater, z licznymi inicjatywami
ewangelizacyjnymi i misyjnymi. Jaka miała być jej rola w Kościele?
W 1990 r. Jan Paweł II w specjalnym liście dokonał pierwszego
formalnego uznania Drogi Neokatechumenalnej – stało się ono bazą w
opracowaniu samego Statutu. List skierowany był do abp. Josefa Cordesa,
który wtedy sprawował opiekę ad personam nad Drogą Neokatechumenalną.
W następnych latach Jan Paweł II, darzący Drogę wielką życzliwością,
zaczął zwracać uwagę, że konieczne jest jak najszybsze sformułowanie jej
Statutu. „Pan włożył w wasze ręce drogocenny skarb. Jak żyć nim w
pełni? Jak go rozwijać? Jak dzielić go jeszcze lepiej z innymi? Jak
bronić go od różnych niebezpieczeństw, obecnych i przyszłych?” –
powiedział papież podczas audiencji 24 stycznia 1997 r. do inicjatorów
Drogi i do obecnych tam katechistów wędrownych z całego świata.
Prace nad statutem rozpoczęły się w 1997 r. od konwiwencji na Górze
Synaj z udziałem bp. Stanisława Ryłko i 400 wędrownych katechistów. Tak
jak polecił papież, działania koordynować miała Papieska Rada ds.
Świeckich. W prace były też zaangażowane: Kongregacja Nauki Wiary,
Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, Kongregacja ds.
Duchowieństwa oraz Kongregacja ds. Wychowania Katolickiego. Statut
został zatwierdzony ad experimentum w 2002 r. na okres 5 lat, a
definitywnie z kilkoma niewielkimi zmianami – w 2008 r.
Droga w Statucie
Natura Drogi Neokatechumenalnej została zdefiniowana przez Jana Pawła
II, który napisał: „Uznaję Drogę Neokatechumenalną, jako itinerarium
formacji katolickiej ważnej dla społeczeństwa i czasów dzisiejszych”.
Pierwsze punkty statutu podkreślają, że „Droga Neokatechumenalna
pozostaje w służbie biskupowi, jako jeden ze sposobów diecezjalnej
realizacji wtajemniczenia chrześcijańskiego i stałego wychowania wiary”.
Droga składa się z zespołu dóbr duchowych. Stanowią je:
„neokatechumenat”, czyli katechumenat pochrzcielny, stałe wychowanie
wiary, katechumenat (przygotowanie do sakramentu chrztu) oraz służba
katechezie.
W definitywnie zatwierdzonym Statucie Droga posiada publiczną osobowość
prawną. Publiczne osoby prawne wykonują własne zadania, zlecone im dla
publicznego dobra w imieniu Kościoła. Tym, co w tym przypadku
otrzymuje publiczną osobowość prawną w Kościele nie jest grupa osób czy
stowarzyszenie – tym, co zostało zatwierdzone przez Kościół, jest
„itinerarium formacji katolickiej”, to znaczy metoda, pewien typ
wtajemniczenia chrześcijańskiego i stałego wychowania wiary, które
opisuje Statut.
Można określić Drogę, jako fundację dóbr duchowych. Jest to rozwiązanie
całkowicie nowe, nie mające analogii z innymi rzeczywistościami
kościelnymi zatwierdzonymi przez Kościół.
Droga Neokatechumenalna, jako metoda wtajemniczenia chrześcijańskiego w
ramach parafii i diecezji nie posiada żadnych dóbr materialnych. Jeśli
biskup uzna, że warto wspierać to dzieło ewangelizacyjne, może powołać
do tego specjalną fundację. Będzie to jednak fundacja diecezjalna. Do
Drogi nic nie należy. Przykładowo, Domus Galilaeae – centrum formacyjne
na Górze Błogosławieństw w Ziemi Świętej – jest własnością ojców
franciszkanów. Podobnie, misyjne seminaria Redemptoris Mater – są
własnością diecezji.
Statut precyzuje, że Droga realizowana jest w diecezjach pod
jurysdykcją i kierownictwem biskupa diecezjalnego, ale zarazem pod
opieką i prowadzeniem Międzynarodowej Ekipy Odpowiedzialnej za Drogę
lub delegowanej ekipy odpowiedzialnych. „Kierownictwo i prowadzenie to
dwie różne funkcje” – podkreśla Stefano Gennarini, katechista ekipy
odpowiedzialnej za Drogę Neokatechumenalną w Polsce. – Pod terminem
„kierownictwo” rozumie się własną jurysdykcję szafarzy wyświęconych;
„prowadzenie” to techniczna znajomość Drogi według linii zaproponowanych
przez inicjatorów. To biskup decyduje o tym, czy chce mieć w diecezji
Drogę i ponosi ostateczną odpowiedzialność za jej realizację, natomiast
potrzebuje ekipy katechistów, która mu w tym pomoże.
Statut podkreśla, że Droga Neokatechumenalna jest w pełni włączona w
parafię, w działalność duszpasterską parafii, a nie umieszczona obok
niej. Statut mówi, że: „Celebracje Eucharystii wspólnot
neokatechumenalnych w sobotę wieczorem stanowią część niedzielnego
duszpasterstwa liturgicznego parafii i są otwarte także dla innych
wiernych”.
Statut potwierdza też, że wspólnoty neokatechumenalne mają zezwolenie
na komunię świętą pod dwiema postaciami z użyciem chleba przaśnego.
Eucharystię przyjmują na stojąco, ale pozostając na swoim miejscu, bez
procesyjnego podchodzenia do prezbitera. Neokatechumeni mogą przekazywać
sobie znak pokoju tak, jak jest to przewidziane w rycie ambrozjańskim,
czyli po modlitwie powszechnej. Stolica Apostolska zezwala również, by
po Ewangelii i przed homilią mogli przeprowadzać krótkie „echo Słowa”,
czyli podzielić się tym, co mówi do nich osobiście przeczytane Słowo
Boże.
Na drodze – katechumenat pochrzcielny
Droga ma pomagać ludziom w odkrywaniu istoty chrztu i przeżywaniu
wtajemniczenia chrześcijańskiego, którego w zlaicyzowanym świecie
chrześcijanie często nie mają okazji doświadczyć. Wychodzi naprzeciw
konieczności istnienia chrześcijańskiej formacji dorosłych w
społeczeństwie coraz bardziej zdechrystianizowanym. Już Sobór Watykański
II wyraził życzenie, by przywrócić wielostopniowy katechumenat
dorosłych. W „Obrzędach Chrześcijańskiego Wtajemniczenia Dorosłych”
przewidziano również możliwość dostosowania katechumenatu dla osób już
ochrzczonych, ale niedostatecznie formowanych. Odpowiedzią na to jest
neokatechumenat – katechumenat pochrzcielny, przeżywany w małych
wspólnotach, w których stopniowo dokonuje się odkrywanie na nowo bogactw
własnego chrztu.
Droga zaczyna się katechezami kerygmatycznymi, głoszonymi w parafii
przez ekipę katechistów zaproszonych przez proboszcza. Jest to cykl 15
wieczornych spotkań, zakończonych konwiwencją – trzydniowym wyjazdem dla
wszystkich, którzy chcą na Drogę wstąpić. W ostatnim dniu konwiwencji
jej uczestnicy – ludzie w różnym wieku i z najróżniejszych środowisk –
podejmują decyzję o rozpoczęciu drogi nawrócenia. Tak powstaje
wspólnota neokatechumenalna, licząca zwykle 30-40 osób.

Od tego momentu członkowie wspólnoty spotykają się dwa razy w tygodniu –
na celebracji Słowa Bożego oraz na niedzielnej Eucharystii,
odprawianej w sobotni wieczór, po pierwszych nieszporach niedzieli.
Regularnie uczestniczą też w sakramencie pokuty. Uczą się żyć we
wspólnocie, otwierać się na innych i akceptować siebie nawzajem.
Inicjacji chrześcijańskiej towarzyszy stopniowe wtajemniczenie w
Biblię: wychodząc od prostych tematów biblijnych aż do modlitwy
kontemplacyjnej z Pismem Świętym. Katechiści, którzy założyli
wspólnotę, powracają zwykle raz w roku, by się z nią spotkać i
prowadzić kolejne etapy katechumenatu pochrzcielnego.
Pierwszą fazą neokatechumenatu jest prekatechumenat – to czas
oczyszczenia, odkrywania w postawie pokory prawdy o sobie, własnej
grzeszności i potrzeby odkupienia. Trwa około 4 lat. Często, już po
upływie tego czasu, wspólnota wybiera spośród swego grona osoby, które
mogą pełnić funkcje katechistów, ewangelizować i prowadzić nowe
wspólnoty. Osoby te są wybrane spośród tych, które „dają gwarancję życia
wiary i moralności, uczestniczą w Drodze i w życiu Kościoła oraz są w
stanie dawać świadectwo, wdzięczni za dobra otrzymane poprzez Drogę
Neokatechumenalną”.
Druga faza, określana, jako ponowne odkrycie katechumenatu, to czas
duchowej walki o wewnętrzną prostotę nowego człowieka, który kocha Boga
całym sercem, całą duszą i ze wszystkich sił. W tym czasie
neokatechumeni zmagają się z pokusami poszukiwania zabezpieczeń,
zgorszenia krzyżem i uwodzenia przez idole świata. Pomocą w tej walce
jest Słowo Boże, Eucharystia i modlitwa.
Członkowie wspólnoty wprowadzani są w Liturgię Godzin, praktykę lectio
divina i cichą osobistą modlitwę serca. Odkrywają też ponownie Credo
(etap Traditio Symboli). Posyłani są po dwóch, by przepowiadać Dobrą
Nowinę w domach na terenie parafii. Następnie wyznają swoją wiarę,
proklamując Credo podczas specjalnej celebracji w okresie Wielkiego
Postu (etap Redditio Symboli). Punktem kulminacyjnym wychowania do
modlitwy są katechezy o „Ojcze Nasz” i uroczyste wręczenie Modlitwy
Pańskiej.
Przedtem neokatechumeni odbywają pielgrzymkę do sanktuarium maryjnego w
Loreto, by powierzyć się Maryi, jako Matce oraz wyznają wiarę na
grobie św. Piotra i wyrażają wierność Ojcu Świętemu. Celebracjom
wszystkich etapów Drogi przewodniczy zwykle biskup.
Już przed etapem Redditio neokatechumeni uczestniczą - biorąc pod uwagę
swoją dojrzałość w wierze - w duszpasterstwie parafialnym i
diecezjalnym. Po Redditio, jako owoc odkrycia misji chrześcijańskiej,
wszyscy biorą udział w różnych posługach kościelnych, według powołania
właściwego dla każdego.
Trzecia faza neokatechumenatu to odkrycie wybrania. Członkowie
wspólnoty uczą się żyć w świetle wiary, jak nowy człowiek opisany w
Kazaniu na Górze – nie opierając się złu i kochając nieprzyjaciela. Gdy
ukażą poprzez czyny, że mimo słabości, ta ewangeliczna rzeczywistość
realizuje się w ich życiu – uroczyście odnawiają swoje przyrzeczenia
chrzcielne podczas Wigilii Paschalnej, której przewodniczy biskup.
Podczas tej liturgii ubrani są w białe szaty. Potem podczas 50 dni
paschalnych codziennie uroczyście sprawują Eucharystię. Odbywają też
pielgrzymkę do Ziemi Świętej.
Jaka jest misja wspólnoty? Przede wszystkim – dawać znaki miłości w
wymiarze krzyża i jedności, która przekracza wszystkie bariery – znaki,
które przywołują ludzi do wiary w Chrystusa.
Tak – po kilkunastu, a nawet więcej, latach – kończy się
neokatechumenat. Nie oznacza to jednak końca formacji. Wspólnota wchodzi
w czas stałego wychowywania wiary. Jak poprzednio, celebruje
Eucharystię i Liturgię Słowa. Wszyscy jej członkowie od szeregu lat są
włączeni w duszpasterstwo parafialne, w ewangelizację dorosłych oraz
inne dzieła kościelne.
Warto podkreślić, że oprócz neokatechumenatu i stałego wychowania
wiary, do dóbr duchowych Drogi należy również katechumenat, czyli
przygotowywanie osób nieochrzczonych do sakramentu chrztu – tak więc
początkowy etap Drogi może być wykorzystany również jako przygotowanie
ich do chrztu.
Po przyjęciu sakramentu mogą one – o ile chcą – kontynuować formację
wraz ze wspólnotą, z którą rozpoczęły drogę wtajemniczenia
chrześcijańskiego i wraz z nią przezwyciężać możliwe późniejsze kryzysy.
Duchowym dobrem jest także służba katechezie – realizuje się w wielu
formach, m.in. poprzez pracę katechistów i rodziny w misji.
Owoce Drogi to m.in. tysiące uratowanych od rozbicia małżeństw, bardzo
liczne powołania kapłańskie i zakonne, rodziny wielodzietne i wielkie
zaangażowanie w misje, często w bardzo trudnych warunkach. Z pewnością
neokatechumenat jest we współczesnym Kościele rzeczywistością
poruszającą.
Rodzice i dzieci
Obecnie na świecie jest ponad 20 tys. wspólnot neokatechumenalnych.
Ponieważ wśród członków wspólnot liczną grupę stanowią rodziny
wielodzietne, a dzieci również korzystają z formacji rodziców, można
stwierdzić, że w Drogę na świecie zaangażowanych jest ponad milion osób.
W dobie kryzysu demograficznego w Europie neokatechumenat jest jednym z
nielicznych środowisk, które potrafi skutecznie zachęcać ludzi do
przyjęcia dzieci – czasem nawet i kilkunastu. - To dzięki Chrystusowi,
bo tylko On jest w stanie zmienić serce człowieka, otworzyć się na
życie, usunąć lęk przed trudnościami – podkreślają katechiści Drogi.
Wspólnota poza tym tworzy środowisko społeczne ułatwiające bycie
rodzicami. Rodzina dawniej mogła liczyć na wsparcie środowiska
chrześcijańskiego i bliskich. Teraz jest często wyizolowana, zdana na
siebie. Wspólnota przełamuje tę izolację, wspiera rodziców, również
materialnie.
Neokatechumeni czują się odpowiedzialni za przekazywanie wiary
dzieciom. Jest wspólna modlitwa, wspólne świętowanie. Dzieci
uczestniczą w Eucharystii z rodzicami; w niedzielę rodzina gromadzi
się, aby modlić się psalmami i rozważać w dialogu fragment Pisma
Świętego. Tak wychowywane dzieci, często już jako nastolatki, po
wysłuchaniu katechez wstępnych zaczynają uczestniczyć w Drodze we
własnych wspólnotach, które dzięki temu są pełne młodych.
Powołania
Duża liczba rodzin wielodzietnych, zwłaszcza takich, w których dzieci
wiedzą, że to dzięki wierze rodzice zostali razem i przekazali im życie,
przekłada się również na dużą liczbę powołań. Formacja
neokatechumenalna pozwala również bardzo konkretnie dostrzec, jak
potrzebny jest kapłan we wspólnocie.
Powołania związane z Drogą są liczone od połowy lat osiemdziesiątych,
od pierwszych Światowych Dni Młodzieży aż po ostatnie w Madrycie, w
ubiegłym roku. Dotąd ponad cztery tysiące dziewcząt ze wspólnot
neokatechumenalnych wstąpiło do klasztorów klauzurowych. Natomiast kilka
tysięcy młodzieńców i mężczyzn wstąpiło do seminariów diecezjalnych
czy zakonnych - ponad 1600 z nich zostało już wyświęconych. Spośród
nich, ponad blisko kapłanów ukończyło misyjne diecezjalne seminaria
Redemptoris Mater, podlegające lokalnym biskupom. Powstały one w
odpowiedzi na apel Jana Pawła II o nową ewangelizację. Pierwsze
utworzono w Rzymie 26 sierpnia 1987 r. Obecnie jest ich ponad 80 na
całym świecie.
Gdy młody człowiek odkrywa na Drodze swoje powołanie do kapłaństwa,
zwykle przez 2-3 lata formowany jest w centrum powołaniowym, podczas
regularnych spotkań. Niektórzy bardzo młodzi kontynuują w tym czasie
naukę lub studia, inni pracują. Gdy ich powołanie jest ugruntowane i
potwierdzone, są następnie, na specjalnej konwiwencji, prowadzonej przez
inicjatorów Drogi, rozsyłani – poprzez losowanie – do seminariów
Redemptoris Mater na wszystkich kontynentach. Przed losowaniem
uwzględnia się stan zdrowia oraz pewne ogólne predyspozycje kandydata
(np. wiek, zdolność do nauki języków itp.).
Nowością w prowadzonym w seminariach Redemptoris Mater przygotowaniu
jest łączenie formacji do kapłaństwa z wtajemniczeniem chrześcijańskim
na Drodze Neokatechumenalnej. Klerycy włączeni są w życie wspólnoty,
mają bliski kontakt z codziennymi problemami rodzin, małżeństw, młodych,
starszych, ludzi z różnych środowisk, o różnym wykształceniu i
mentalności.
Zwykle w trakcie studiów seminarzyści mają 2-letnią przerwę na czas
praktyki duszpasterskiej. W tym czasie uczestniczą w wędrownej ekipie
ewangelizacyjnej lub pomagają proboszczowi pracującemu na trudnym
terenie. Po święceniach przez pierwsze lata pozostają w diecezji,
natomiast później mogą zostać wysłani do pracy ewangelizacyjnej w
dowolne miejsce na świecie.
Rodziny w misji i missio ad gentes
Owocem Drogi Neokatechumenalnej jest wielki poryw misyjny, obejmujący
nie tylko kapłanów i katechistów - celibatariuszy, ale też inne osoby i
całe rodziny.
Kapłan posłany samotnie, by ewangelizować czy zakładać nową parafię w
miejscu kompletnie zdechrystianizowanym, gdzie ludzie są obojętni lub
wręcz wrodzy, może przeżywać wielkie trudności i doświadczać ogromnej
samotności. Rodziny w misji to odpowiedź Drogi, by temu zaradzić.
Obecnie takich rodzin, często wielodzietnych, jest ponad 700. Opuszczają
swój kraj, swoją parafię, swoje zabezpieczenia i udają się w miejsce
nowe, aby tam brać udział w misji „zaszczepiania Kościoła” i tworzenia
nowych parafii. Każda z tych rodzin została posłana w misję przez
papieża. Żyją w ponad 80 krajach, często w bardzo trudnych warunkach,
ale to właśnie ich obecność stanowi często najbardziej skuteczne
narzędzie ewangelizacji. Doświadczenie ponad dwudziestu pięciu lat
wskazuje, że obraz rodziny chrześcijańskiej ma niesamowitą siłę
oddziaływania.

Droga rozpoczęła też, sześć lat temu, w odpowiedzi na prośby biskupów,
nową inicjatywę misyjną, tzw. missio ad gentes. W styczniu 2006 r.
Benedykt XVI posłał 7 pierwszych takich misji do pięciu miast: Chemnitz
(Niemcy), Amsterdamu, Tulonu, Awignonu, Montpellier. Jest to nowa
obecność Kościoła w środowiskach zdechrystianizowanych czy wręcz
pogańskich. Nowość polega na tym, że misja ta nie wyrusza ze świątyni (w
sensie budowli), ale ze wspólnoty chrześcijańskiej. Taką wspólnotę
tworzy kapłan z seminarzystą, 3-4 rodziny wielodzietne i kilka kobiet –
razem ok. 30-40 osób. Wspólnota missio ad gentes ma przywoływać do
wiary poprzez świadectwo miłości i jedności. Benedykt XVI rozesłał już
kilkadziesiąt missio ad gentes m.in. do Wiednia, Kolonii, Nowego Jorku,
Budapesztu, Sztokholmu, do Ameryki Łacińskiej, Australii, Indii i na
Nową Gwineę.
Katechiści i katechiści wędrowni
Grupą wymagającą też szczególnej formacji są katechiści. Wybierani
przez wspólnotę, zatwierdzani przez proboszcza i własnych katechistów,
formują z prezbiterem ekipę rozpoczynającą prowadzenie nowych wspólnot –
poprzez katechezy początkowe, a następnie czuwanie nad realizacją
kolejnych etapów Drogi.
Niektórzy katechiści podejmują decyzję o rozpoczęciu posługi
katechistów wędrownych. Zostawiają swoją pracę i miejsce zamieszkania i
wyjeżdżają do odległych diecezji lub krajów, aby tam inicjować Drogę
Neokatechumenalną, na prośbę lokalnych biskupów, a następnie czuwać nad
powstałymi wspólnotami. Katechistów wędrownych jest na całym świecie
blisko dwa tysiące.
Katechiści wyjeżdżając nie zrywają kontaktu ze swoją macierzystą
wspólnotą, ale regularnie do niej powracają, by kontynuować formację
wiary podczas kolejnych etapów Drogi. Mogą też liczyć na to, że
wspólnota pokryje koszty ich podróży. – Poza tym nie mają prawa prosić o
pieniądze nikogo. Żyją z jałmużny i nieoczekiwanej pomocy. Założone
przez nich wspólnoty mogą je wspierać, jeśli nie – muszą radzić sobie
sami. „Ale dzięki Bogu niczego nam nie brakuje, choć bywały momenty
trudne, jak np. w Berlinie, gdzie przez dłuższy czas musieliśmy jeść
codziennie duże słodkie cebule tureckie” – wspomina Stefano Gennarini.
Droga Neokatechumenalna w Polsce
W Polsce pierwsze katechezy były głoszone w Lublinie, w 1975 r. przez
ekipę katechistów wędrownych, którą tworzyli m.in. śp. o. Alfred
Cholewiński SJ i Stefano Gennarini. Następne wspólnoty neokatechumenalne
powstały w Łodzi, a potem w Krakowie i w Warszawie. Obecnie Stefano
Gennarini razem z Silvaną Venditti i ks. Livio Orsingherem tworzy ekipę
odpowiedzialną za Drogę Neokatechumenalną w naszym kraju. W Polsce
istnieje ponad 1000 wspólnot (w 37 diecezjach i blisko czterystu
parafiach), co oznacza, że w Drogę zaangażowanych jest kilkadziesiąt
tysięcy osób. Neokatechumenat stał się z pewnością dla wielu katolików w
Polsce szansą na odkrycie istoty swojej wiary.

W Polsce pracuje kilkadziesiąt ekip katechistów wędrownych i setki ekip
katechistów lokalnych – na terenie swoich parafii. W 1990 r. kard.
Józef Glemp erygował w Warszawie międzynarodowe misyjne seminarium
Redemptoris Mater, do którego rocznie wstępuje ok. 10 kleryków
pochodzących z różnych krajów i kontynentów. Wielu prezbiterów po
warszawskim Redemptoris Mater pracuje w ekipach misyjnych w wielu
krajach, począwszy od USA po Rosję.
Znamienne słowa o Drodze Neokatechumenalnej wypowiedział abp Józef
Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, w głośnej
książce „Raport o stanie wiary w Polsce”: „Dla mnie jest to nowa forma
przeżywania katolicyzmu, choć odwołująca się do doświadczenia pierwszych
chrześcijan. Jest to radykalna, misyjna, odważna próba realizowania
Ewangelii w życiu współczesnym. To droga pogłębienia własnej wiary,
dobra zarówno dla wyrafinowanych intelektualistów, jak i dla zwykłych
ludzi. (…) Musze powiedzieć, ze jestem pełen uznania i podziwu dla
apostolskiego ducha ludzi neokatechumenatu. Dla mnie najbardziej
wymownym świadectwem trafności ich drogi jest wierność nauczaniu
Kościoła, umiejętność przekazywania wiary w rodzinie następnym
pokoleniom, otwartość na nowe życie oraz duch misji.
Papież Benedykt XVI zakończył swoją homilię do zebranych podczas
radosnej celebracji z okazji 40 lat Drogi Neokatechumenalnej w Rzymie
(10.01.2009) słowami: „Najświętsza Dziewica, wzór każdego ucznia
Chrystusa i «dom błogosławieństwa», jak śpiewaliście, niech wspomaga was
w realizacji – z radością i wiernością – posłania, które Kościół z
ufnością wam powierza”.
Strona Drogi Neokatechumenalnej TUTAJ
|
Otwierany 89 razy
|
Źródło:
fronda.pl
|
|