Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia w Kościele katolickim   
KRZYWDY CIERPLIWIE ZNOSIĆ
Dodano dnia 07.06.2016 08:53
Każdy z nas z pewnością miał w swoim życiu chwile, gdy czuł się skrzywdzony. Jeżeli krzywda wyjątkowo głęboko nas dotknęła - nie jest łatwo zapomnieć i wybaczyć. Jak sobie z tym poradzić ?
Dlaczego Kościół wśród uczynków miłosierdzia umieszcza ten, który wydaje się być równie trudny, jak absurdalny: krzywdy cierpliwie znosić? Czyż nie lepiej byłoby odpłacać złem za zło, krzywdą za krzywdę? Zastrzeżeniem najczęściej wysuwanym co do tego uczynku miłosierdzia jest to, że taka postawa może bardzo łatwo rozsierdzić i rozzuchwalić krzywdziciela. Wydaje się, że krzywdziciel stawia na swoim, zwycięża. Cierpliwość może być brana za bezsilność i lęk przed agresorem. W sposób naturalny buntujemy się przeciwko krzywdzie i ludzką rzeczą jest, aby powstrzymać krzywdziciela odwetem. Tak jest wśród pogan. Chrześcijanie wybierają jednak trudniejszą i dłuższą drogę do zwycięstwa, ale pewniejszą, wskazaną przez przykład Jezusa oraz napomnienie św. Pawła: „Zło dobrem zwyciężaj" (Rz 12, 21). Wzorem miłosierdzia jest postawa samego Jezusa. Z wielką cierpliwością przyjmował On los, który zgotowali Mu Jego wrogowie. Nie tylko mówił o braniu krzyża, o przebaczeniu winowajcom, ale konsekwentnie tak postępował. Również przykład męczenników, a więc tych, którzy cierpliwie znosili krzywdy im wyrządzane w imię wierności Chrystusowi, pokazuje, że prawdziwe zwycięstwo należy do tych, którzy przebaczają i cierpliwie znoszą upokorzenia i klęski. Na krótką metę taka postawa wydaje się słabością. Patrząc jednak na to, co się dzieje, z perspektywy wiary, widzimy, że jest w tym głęboka mądrość Boża, wypływająca z samego rdzenia Ewangelii. Zło można zwyciężyć naprawdę tylko wtedy, kiedy nie zakiełkuje ono w naszym sercu. W naszym szarym życiu możemy naśladować Chrystusa miłosiernego, "krzywdy cierpliwie znosząc". Krzywdy często błahe, mało znaczące; czasami poważne, wielkie - jak potrafi być wielka niesprawiedliwość wyrządzana przez człowieka. Trzeba się modlić o ducha przebaczenia i cierpliwości, gdyż człowiek sam z siebie nie udźwignie tak wielkiego zadania.
W jaki sposób odpowiadać na krzywdę? Nie nerwami, pełnym nienawiści słowem, rządzą odwetu, szukaniem sposobu odegrania się, ale milczeniem i modlitwą za prześladowców. Powiedział przecież Pan Jezus: "Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują" (Mt 5, 44). Karę i odwet zostawmy zawsze Bogu, który jest Sędzią "żywych i umarłych" i tylko On zna najgłębsze motywy naszego działania.
Nie zajmujmy się dochodzeniem swego za wszelką cenę, gdyż możemy okupić to utratą pokoju wewnętrznego i radości. Zostawmy Bogu trudne sytuacje i rozliczenia. Pamiętajmy o tym, że On sam ujmie się za osobami krzywdzonymi, tak jak ujął się za swoim Synem Jezusem.
Otwierany 1033 razy Źródło: parafiatd.archidiecezja.katowice.pl/
Ocena   
  Zarejestruj / zaloguj się, aby oceniać
Komentarze   
Do tej pory nikt nie komentował
Twój komentarz   


Logowanie
Login
Hasło
Zakładanie konta
Wyróżnione teksty
Galeria naszego kościoła