CHORYCH NAWIEDZAĆ
Dodano dnia 11.10.2016 18:43

„Byłem chory, a zatroszczyliście się o Mnie" (Mt 25,36).
Wielki Post skłania nas do refleksji nad sensem życia i zachęca do czynienia dobrych uczynków. Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice o miłosierdziu Bożym, nauczał nas, że człowiek jest powołany do tego, by czynił miłosierdzie drugim; że słowo, choćby najpiękniejsze, nie wystarczy.
Człowiek chory potrzebuje bliskości drugiego człowieka. Już mędrzec Syrach pouczał: „Nie ociągaj się z odwiedzeniem chorego człowieka, albowiem za to będą cię miłować" (Syr 7,35).
Choroba i cierpienie są doświadczeniami ogólnoludzkimi i wszyscy, w mniejszym lub większym stopniu, bywamy w jakimś okresie życia nimi dotknięci. Lekarze opiekujący się chorymi często podkreślają, że opuszczenie w chorobie może być gorsze niż brak pomocy medycznej i lekarstw. Obecność, bliskość, zainteresowanie drugiego człowieka w czasie choroby ma ogromne znaczenie.
Wszyscy chrześcijanie, w miarę swoich możliwości powinni troszczyć się o chorych, odwiedzać ich i spieszyć z pomocą, której potrzebują.
Zajmowanie się chorymi i cierpiącymi, szczególnie bliskimi, jest trudne. Ludzie często przed tym uciekają, aby nie czuć swojej bezradności. Być obok, patrzeć na czyjś ból, cierpienie, łzy i nie móc zrobić nic, żeby pomóc - często wydaje się ponad siły.
Odwiedzając chorego pomagamy mu przyjąć i znieść cierpienie. Często taka wizyta pozwala również dać wytchnienie osobom, na co dzień opiekującym się chorym. Zwykle nie trzeba wiele, wystarczy odwiedzić starszą czy chorą osobę, porozmawiać, zaproponować pomoc, zrobienie zakupów, posprzątanie w domu, poczytanie gazety czy książki. I przez te zwykłe zajęcia robione z miłością dokonuje się często cud - osoba chora czuje się zdrowsza.
Podziwiamy cudzą troskę o chorych i często uspokajamy swoje sumienie: Co ja mogę pomóc? Inni robią to lepiej. Chory szybko się męczy, jak już ktoś pójdzie, to po co ja?
Nie możemy zwolnić siebie od odpowiedzialności. Każdy może być wolontariuszem i pomagać chorym. W zależności od dyspozycyjności, zdolności i preferencji osobistych, można wybrać zajęcie, które najbardziej będzie pasować do rytmu naszego życia.
Św. Augustyn mówił, że przy nawiedzaniu chorego „Chrystus nawiedza Chrystusa", czyli że przy ofiarnej pomocy korzysta zarówno chory, jak i nawiedzający.
Każdy z nas jako człowiek, jako chrześcijanin powinien służyć innym i w tym się realizować. Zgodnie ze złotą zasadą z Ewangelii wg św. Mateusza: „Wszystko więc, co chcielibyście, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Tego bowiem wymaga Prawo i Prorocy".
Warto się rozejrzeć. Tylu ludzi dźwiga brzemię choroby. Żyją w naszych rodzinach, mieszkają tuż obok - na naszych ulicach czy klatkach schodowych, czasem - z różnych przyczyn - w domach opieki. Często samotni. Czekają...
Papież Jan Paweł II ustanowił w 1992 r. Światowy Dzień Chorego, aby uwrażliwić nas na chorych i cierpiących

Otwierany 672 razy Źródło: parafiatd.archidiecezja.katowice.pl/i
Ocena   
  Zarejestruj / zaloguj się, aby oceniać
Komentarze   
Do tej pory nikt nie komentował
Twój komentarz   


Logowanie
Login
Hasło
Zakładanie konta
Wyróżnione teksty
Galeria naszego kościoła